Trwa ładowanie...
d17sspf

Brytyjski premier: z tymi problemami musimy się zmierzyć

Brytyjski premier David Cameron oświadczył, że jego kraj musi zmierzyć się z problemami socjalnymi, które narastały od dekad. Ocenił, że zeszłotygodniowe zamieszki w angielskich miastach były sygnałem alarmowym dla władz.
Share
Brytyjski premier: z tymi problemami musimy się zmierzyć
Źródło: AFP
d17sspf

Na spotkaniu w ośrodku młodzieżowym w swoim okręgu wyborczym w Witney, w Oxfordshire, premier zapowiedział, że zweryfikuje politykę swojego rządu, tak aby była wymierzona w antyspołeczne zachowania. Zaznaczył, że rząd nie będzie już uchylał się od dyskusji na temat niewydolności rodziców, opiekunów i systemu edukacji.

Oświadczył też, że politycy "zbyt długo niechętnie mówili, co jest właściwe, a co nie". Cameron wyraził opinię, że uczestnicy zamieszek byli przedstawicielami "tego, co najgorsze w Brytyjczykach", ale z uznaniem wypowiedział się o obywatelskiej akcji mającej na celu usuwanie szkód i obronę mienia. Pochwalił też działania służb bezpieczeństwa.

Cameron dodał, że zamierza do 2015 roku "odmienić życie ok. 120 tys. rodzin w najgorszym położeniu", a także wyplenić kulturę gangów.

d17sspf

- To był sygnał alarmowy dla naszego kraju. Problemy socjalne, które narastały od dziesięcioleci, eksplodowały nam w twarz - mówił. - Tak jak w zeszłym tygodniu ludzie chcieli widzieć zdecydowaną rozprawę z przestępcami, tak teraz chcą, by ktoś zajął się problemami socjalnymi i je rozwiązał - zaznaczył Cameron. - Złamane społeczeństwo wraca na szczyt moich priorytetów - dodał w przemówieniu skierowanym, według agencji Reutera, do tradycyjnych konserwatywnych wyborców.

Ocenił, że u źródeł zamieszek w Londynie i innych angielskich miastach nie były problemy rasowe, bieda ani rządowy program oszczędności. Motywacją był - jego zdaniem - brak poczucia osobistej odpowiedzialności i demoralizacja.

Konkurencyjne przemówienie wygłosił w poniedziałek lider laburzystowskiej opozycji Ed Miliband, który skrytykował premiera za "płytkie i powierzchowne" odpowiedzi na kryzys. Dodał, że ludzie chcą prawdziwych odpowiedzi i trwałych rozwiązań, a nie "najprostszych chwytów", wśród których wymienił zapowiedź zmiany prawa i powołanie nowego doradcy ds. bezpieczeństwa.

Podczas zamieszek, które wybuchły w nocy z 6 na 7 sierpnia początkowo w Londynie, by rozprzestrzenić się na inne miasta, zginęło pięć osób. Wyrządzone szkody wstępnie ocenia się na ponad 200 mln funtów. Zatrzymano ponad 2,8 tys. osób.

d17sspf

Podziel się opinią

Share
d17sspf
d17sspf
Więcej tematów