Brytyjczycy załamują ręce. Nagrania z Anglii i Irlandii
Gwałtowne załamanie pogody w Wielkiej Brytanii. We wtorek przez południowo-zachodnią Anglię i wschodnią część Irlandii przeszła burza nazwana "Chandra". Ulewne deszcze doprowadziły do powodzi błyskawicznych. Agencja AP udostępniła nagrania skutków uderzenia żywiołu.
Na nagraniach AP można zauważyć zalane auta i domy w hrabstwie Devon w miejscowościach Dawlish i Axminster. Wszystko za sprawą wystąpienia z brzegów lokalnych rzek Axe i Otter. Służby przekazały, że od wtorku uratowały już 25 osób z uwięzionych pojazdów w Devon i Cornwall.
- Woda zalała całą kuchnię, nie mogłem zejść na dół, więc musiałem wydostać się przez okno - zdradził AP mieszkaniec Axminster.
W Aughrim w hrabstwie Wicklow w Irlandii również doszło do powodzi błyskawicznych. Ulewne deszcze doprowadziły we wtorek do przerw w dostawach energii w Wicklow, Wexford i nawet w Dublinie. W całej Wielkiej Brytanii zamknięto też ok. 300 placówek edukacyjnych.
Synoptycy na Wyspach uspokajają, że była to najgorsza faza burzy "Chandra" i w najbliższych dniach prognozowane są stopniowe osłabienie opadów i stabilizacja warunków pogodowych zarówno w południowo-zachodniej Anglii, jak i we wschodniej Irlandii.