Bochenek stanął w obronie Kaczyńskiego. Taką okładkę pokazał
Rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Rafał Bochenek zamieścił w sieci okładkę weekendowego wydania "Faktu" z dorysowanym olbrzymim, czerwonym iksem i napisem "fake". Bochenek sugeruje, że gazeta kłamie na temat prezesa partii.
Według ustaleń "Faktu", w partyjnym rejestrze wpłat za 2025 rok nie ma śladu po prezesie PiS Jarosławie Kaczyńskim. "Prezes nie płaci na PiS?" - brzmi nagłówek okładki weekendowego wydania gazety.
Kaczyński nie płaci na PiS?
"Rolą mediów jest informowanie społeczeństwa, niestety wiele z nich gra na polityczne zlecenie rządzących: dezinformując lub zwyczajnie kłamiąc" - grzmi w sieci rzecznik PiS. Rafał Bochenek pokazał na X okładkę gazety z przekreśloną zajawką tekstu o Kaczyńskim. Bochenek przekonuje, że to fake news.
"Nasz lider, p. prezes Jarosław Kaczyński regularnie wpłaca składki na naszą formację, co więcej ma je już nadpłacone, aż do maja 2026 roku" - twierdzi rzecznik Prawa i Sprawiedliwości. "Ciekaw jestem, czy w poniedziałek możemy liczyć na taka samą okładkę prostującą to kłamstwo" - dopytuje, wywołując do tablicy Michała Wodzińskiego, redaktora naczelnego dziennika.
Mniej na PiS
Jak podawała Wirtualna Polska, w 2025 r. wpłaty na Prawo i Sprawiedliwość znacząco spadły. Skarbnik PiS, Henryk Kowalczyk, przyznał w rozmowie z WP, że ub. rok okazał się mniej korzystny finansowo niż poprzednie lata. Główna przyczyna to przekierowanie wpłat na kampanię Karola Nawrockiego.
Każda partia w Polsce musi prowadzić rejestr wpłat, co oznacza konieczność raportowania donacji. W sierpniu 2024 r. PKW odrzuciła rozliczenie wyborcze PiS, co poskutkowało publiczną zbiórką wśród sympatyków klubu.
Raport z 2025 r. pokazał, że liczba wpłat zmniejszyła się drastycznie do 209, podczas gdy w 2024 r. było ich 1431.
Reakcje na spadek wpłat wewnątrz PiS były różnorodne. W listopadzie doszło do konfliktu, kiedy to Waldemar Buda został zawieszony za niepłacenie składek, co wywołało reakcję łódzkiej posłanki Agnieszki Wojciechowskiej van Heukelom.
Pod koniec roku politycy zaczęli "przypominać" sobie o wpłatach. Najwięcej przelewów odnotowano w grudniu. Na przykład europoseł Kosma Złotowski wpłacił 20 tys. zł, a Joachim Brudziński 10 tys. zł, co wskazuje na próbę ratowania sytuacji finansowej.
Źródło: "Fakt", X, WP