Prezes Jad Waszem tłumaczy się z kontrowersyjnego wpisu. "Polska znajdowała się pod niemiecką okupacją"
Szef Instytutu Jad Waszem Dani Dajan odniósł się do wpisu, który wywołał w weekend ogromne kontrowersje. Jak doprecyzował, Polska była pod niemiecką okupacją, co jego zdaniem jest podkreślone w materiałach instytutu.
Najważniejsze informacje:
- Prezes Jad Waszem Dani Dajan odniósł się do wpisu dotyczącego zmuszania Żydów do noszenia opasek na ramieniu w okresie wojennym.
- Podkreślił, że Polska była pod niemiecką kontrolą podczas II wojny światowej.
- Kontrowersyjny wpis na platformie X wywołał reakcję polskich władz.
"Polska była pierwszym krajem, gdzie Żydzi zostali zmuszeni do noszenia wyróżniającej ich odznaki, w celu odizolowania ich od otaczającej ludności. 23 listopada 1939 r. Hans Frank, gubernator Generalnego Gubernatorstwa, wydał rozkaz, zgodnie z którym wszyscy Żydzi w wieku 10 lat i starsi musieli nosić na prawym ramieniu białą, materiałową opaskę o szerokości 10 cm, oznaczoną niebieską Gwiazdą Dawida" - napisała na platformie X izraelska instytucja Jad Waszem.
"USA może zniszczyć Rosję siłami lotniczymi". Czemu Putin nie atakuje USA
Wpis ten spotkał się z ostrą krytyką polskich polityków. Radosław Sikorski prosił Jad Waszem o doprecyzowanie wpisu i wskazanie, że kiedy zmuszono Żydów do noszenia opaski z Gwiazdą Dawida, Polska była pod niemiecką okupacją. Tego samego dnia wieczorem Jad Waszem wskazał na platformie X, że w podlinkowanym pod jego wpisem artykule jest informacja o tym, że nakaz noszenia opasek z Gwiazdą Dawida był wydany przez niemieckie władze.
Sikorski nie poprzestawał i dzień później przekazał na platformie X: "Ponieważ wprowadzający w błąd wpis nie został poprawiony, postanowiłem wezwać ambasadora Izraela w Polsce do MSZ". Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Dani Dajan, szef Instytutu Jad Waszem, odniósł się do wpisu z niedzieli.
"Polska rzeczywiście znajdowała się pod niemiecką okupacją, co znajduje wyraźne odzwierciedlenie w naszych materiałach. Wszelkie inne interpretacje są błędnym odczytaniem naszego zaangażowania w zapewnienie dokładności" - czytamy w mediach społecznościowych prezesa jerozolimskiego Instytutu Jad Waszem.
Wcześniej o wpisie Instytutu negatywnie wypowiadali się także premier Donald Tusk oraz wicepremier Krzysztof Gawkowski.