Trwa ładowanie...
d3o22at

Białoruś. Tortury, znęcanie się psychiczne. Polak opisuje brutalność służb

Na Białorusi trwają protesty po najprawdopodobniej sfałszowanych wyborach prezydenckich. O brutalności służb opowiedział 24-letni Polak Kacper Sieniecki, którego zatrzymano w Mińsku po wyjściu z kawiarni.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Białoruś. Protesty. Zatrzymani opuszczają więzienie
Białoruś. Protesty. Zatrzymani opuszczają więzienie (PAP, EPA)
d3o22at

Białoruś. Kilkanaście godzin tortur

Relacja młodego Polaka jest wstrząsająca. Kacper Sieniecki został zatrzymany w niedzielę 9 sierpnia. Podkreśla, że najtrudniejszy był moment zaraz po zatrzymaniu, gdzie policja bardzo brutalnie obchodziła się z nim i innymi aresztowanymi osobami.

- Od razu wsadzono nas do więźniarki i tam zmuszono nas do klęczenia na kolanach. Wtedy zostaliśmy pobici po raz pierwszy - opisuje Kacper Sieniecki w rozmowie z dziennikarzem Polskiego Radia.

d3o22at

Później zatrzymani zostali przewiezieni na komisariat, do specjalnych pomieszczeń Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. I to właśnie w tym miejscu zatrzymani, w tym 24-letni obywatel Polski, przechodzili przez kilkanaście godzin tortury.

- To był proces tortur i znęcania się psychicznego nad nami - wyjaśnia dla Polskiego Radia Kacper Sieniecki.

Szymon Hołownia o współpracy z celebrytami. Mówi o "telefonach z partii"

Białoruś. Przeludnione cele

W dalszej części rozmowy Polak wyjaśnia, że cele były przeludnione. Dla przykładu w pomieszczeniu z 8 łóżkami ulokowano aż 19 osób. Zatrzymani wspierali się nawzajem. W więzieniu, jak ujawnił Kacper Sieniecki, miejscowa policja nie używała już przemocy fizycznej.

Kacper Sieniecki i drugi obywatel naszego kraju zostali zwolnieni z aresztu w czwartek 13 sierpnia. Od razu trafili pod opiekę polskich dyplomatów z Ambasady Polski w Mińsku.

Na Białorusi podczas protestów po najprawdopodobniej sfałszowanych wyborach prezydenckich (wygrał znów Aleksander Łukaszenka) aresztowano już 7 tys. osób. Władza brutalnie tłumi protesty.

źródło: Polskie Radio/gazeta.pl

d3o22at

Podziel się opinią

Share
d3o22at
d3o22at
Więcej tematów