Berlin walczy z blackoutem. Kto stoi za atakiem?

Po pożarze linii energetycznej w Berlinie ponad 25 tys. gospodarstw jest bez prądu. Temperatura w niektórych mieszkaniach spadła do 7 stopni Celsjusza. Policja szuka winnych. Badanych jest osiem tropów.

Arson Policja i sprzęt naprawczy na miejscu uszkodzenia kabli elektrycznych na moście prowadzącym do elektrowni Lichterfelde nad kanałem Teltow po podpaleniu 4 stycznia
Źródło zdjęć: © Getty Images | Omer Messinger
Barbara Kwiatkowska

Najważniejsze informacje:

  • W wyniku podpalenia 4 stycznia w Berlinie 25 tys. gospodarstw domowych i 1200 firm pozostaje bez prądu.
  • Ekstremistyczna grupa Vulkangruppe przyznała się do ataku.
  • Mieszkańcy korzystają z ogrzewanych punktów pomocy, a władze apelują o ostrożność.

Awaria prądu w Berlinie dotknęła ponad 25 tys. gospodarstw oraz siedzib 1200 firm. Do podpalenia linii energetycznej przyznała się lewicowa grupa ekstremistyczna Vulkangruppe. Śledczy prowadzą dochodzenie.

Lokalne szkoły i przedszkola będą zamknięte do środy. Lokalne media podkreślają, że temperatura w mieszkaniach spadła do 7 stopni Celsjusza.

Jakie konsekwencje ma atak na Berlin?

Placówki medyczne korzystają z generatorów. W mieście zorganizowano specjalne ogrzewane punkty, gdzie mieszkańcy mogą znaleźć schronienie i naładować urządzenia elektroniczne. Działa tu m.in. ogrzewany autobus. Muzea oraz kina otworzyły swe drzwi dla potrzebujących.

Berlińska policja prowadzi intensywne śledztwo, monitorując zabezpieczone nagrania oraz zbierając zeznania mieszkańców. Śledczy przyjęli aż osiem tropów, jednak tymczasem wszystkie wymagają dalszej weryfikacji.

Co mówią politycy o ataku w Berlinie?

Ekstremistyczna Vulkangruppe wydała oświadczenie, które podaje, że celem ataku było „wyłączenie prądu rządzącym”. Grupa przeprosiła mieszkańców miasta.

Burmistrz Berlina Kai Wegner oraz lokalni politycy, w tym Marc Henrichmann z CDU, ostro potępiają ten akt jako zagrożenie dla infrastruktury krytycznej. Burmistrz zaproponował zwiększenie nadzoru nad siecią energetyczną.

Popularna w Berlinie partia Lewica zdecydowanie odcina się od ataku. Kandydatka Elif Eralp potępia działania Vulkangruppe, dystrybuując jednocześnie świece i powerbanki wśród poszkodowanych.

Władze Berlina apelują do mieszkańców o korzystanie wyłącznie z rzetelnych źródeł informacji. Przestrzegają przed rozpowszechnianiem fałszywych komunikatów.

Źródło: TVN24

Wybrane dla Ciebie
Działo się w nocy. Napięta sytuacja ws. Iranu, tajemnicze wpisy Białego Domu
Działo się w nocy. Napięta sytuacja ws. Iranu, tajemnicze wpisy Białego Domu
Kontrowersyjne spotkanie na Kapitolu. Pojawiła się tam delegacja Rosjan
Kontrowersyjne spotkanie na Kapitolu. Pojawiła się tam delegacja Rosjan
USA rozważają wysłanie dodatkowych wojsk na Bliski Wschód. Padła liczba
USA rozważają wysłanie dodatkowych wojsk na Bliski Wschód. Padła liczba
Prezydent w szatni u piłkarzy. Jest nagranie
Prezydent w szatni u piłkarzy. Jest nagranie
Takich wpisów jeszcze nie było. Biały Dom opublikował nietypowe posty
Takich wpisów jeszcze nie było. Biały Dom opublikował nietypowe posty
Izraelska armia ma problem. Chodzi o braki kadrowe
Izraelska armia ma problem. Chodzi o braki kadrowe
Zawirowania w negocjacjach między USA a Iranem. Nowe informacje
Zawirowania w negocjacjach między USA a Iranem. Nowe informacje
Morawiecki na CPAC w USA. "Moglibyśmy dyktować swoją wolę innym"
Morawiecki na CPAC w USA. "Moglibyśmy dyktować swoją wolę innym"
Zaskakująca decyzja Pentagonu. Brak publikacji kluczowego dokumentu
Zaskakująca decyzja Pentagonu. Brak publikacji kluczowego dokumentu
Seniorzy z Lublina oszukani. Stracili ponad 140 tys. zł
Seniorzy z Lublina oszukani. Stracili ponad 140 tys. zł
USA chcą sankcji dla Węgier. Jest jednak haczyk
USA chcą sankcji dla Węgier. Jest jednak haczyk
Kuriozalna sytuacja na antenie TVP. "Nie założy pan?"
Kuriozalna sytuacja na antenie TVP. "Nie założy pan?"