WAŻNE
TERAZ

Oto "11" na dziś? Jedna niewiadoma w składzie

Azyl Ziobry. Upadek wizerunku szeryfa [OPINIA]

Polityczny wizerunek Zbigniewa Ziobry, budowany pieczołowicie przez lata, właśnie legł w gruzach. Z pozy nieustraszonego szeryfa, którą były minister sprawiedliwości przyjmował, nie pozostało dziś niemal nic – pisze dla Wirtualnej Polski dr Barbara Brodzińska-Mirowska.

Zbigniew ZiobroZbigniew Ziobro
Źródło zdjęć: © East News | Stach Antkowiak/REPORTER
Barbara Brodzińska-Mirowska
Dźwięk został wygenerowany automatycznie i może zawierać błędy

Tekst powstał w ramach projektu WP Opinie. Przedstawiamy w nim zróżnicowane spojrzenia komentatorów i liderów opinii publicznej na kluczowe sprawy społeczne i polityczne.

Decyzja o ubieganiu się o azyl w najbardziej proputinowskim państwie Unii Europejskiej to dla Ziobry nie tylko wizerunkowa katastrofa, ale i klasyczny przykład politycznego "efektu Ottingera". Zjawisko to obnaża prawdę: fasada, którą polityk wzniósł wokół siebie, skrywała cechy, których w rzeczywistości mu brakuje. Sytuacja ta jest skrajnie trudna nie tylko dla byłego prokuratora generalnego, ale stanowi również obciążenie dla Prawa i Sprawiedliwości.

Ruch Ziobry w sprawie azylu jest – i pozostanie – fundamentalnie problematyczny. Po pierwsze, strach przed powrotem i odpowiedzialnością przed systemem, który sam współtworzył, będzie niemożliwy do racjonalnego wytłumaczenia, zwłaszcza umiarkowanemu elektoratowi prawicy. Manifestacyjna ucieczka od wymiaru sprawiedliwości budzi jednoznaczny sprzeciw społeczny; badania opinii publicznej wskazują, że ponad połowa Polaków oczekuje od byłego ministra stawienia się przed organami ścigania. Czy Ziobro wybrał dla siebie mniejsze zło? Z punktu widzenia komunikacji politycznej – z pewnością nie. Każde tłumaczenie będzie odczytywane jako próba zakłamywania rzeczywistości.

Obecnie Ziobro usiłuje wejść w buty politycznego męczennika, powielając strategię przyjętą wcześniej przez Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Będzie to nieskuteczne. Ukrycie się pod parasolem Viktora Orbána uruchamia naturalny proces myślowy: skoro polityk ucieka, musi mieć coś na sumieniu. Zamiast siły i odwagi, lider Suwerennej Polski zamanifestował strach i obawę bez względu na to, w jakie słowa to ubiera. To strategia krótkowzroczna – w najlepszym razie kupuje mu kilka miesięcy spokoju, bowiem sytuacja polityczna na samych Węgrzech staje się coraz mniej przewidywalna.

Ból głowy dla PiS

Azyl Ziobry to jednak nie tylko problem indywidualny jednego polityka, ale i ból głowy dla PiS. Były minister sprawiedliwości od lat był dla Jarosława Kaczyńskiego źródłem nieustannych trosk i nic nie wskazuje na to, by ten stan rzeczy uległ zmianie. W szeregach PiS próżno szukać entuzjastów publicznego bronienia uciekiniera.

Fakt, że Ziobro jest kolejnym politykiem tego obozu unikającym konfrontacji z prawem, sprawia, że temat rozliczeń będzie rezonował w debacie publicznej wyjątkowo silnie – i to w sposób niekorzystny dla partii, która walczy o odzyskanie odpływającego elektoratu.

Beneficjentem tej sytuacji pozostaje Koalicja Obywatelska. Sprawa Ziobry stanowi idealne paliwo do narracji o przywracaniu sprawiedliwości. Pozwala przypomnieć dawną retorykę samego bohatera tego politycznego spektaklu: jego słowa o tym, że "niewinni nie mają się czego bać", czy uwagi o "fujarach" i "miękiszonach".

Donald Tusk zyskuje oręż retoryczny. Istnieje jednak pewne ryzyko: państwo nie może w tej sytuacji okazać słabości. Społeczna potrzeba elementarnej sprawiedliwości jest ogromna – skoro przeciętny obywatel musi reagować na wezwanie prokuratury, dlaczego polityk miałby być wyjęty spod tego obowiązku? Hasłem tej kadencji musi stać się skuteczność. Odpowiedź instytucji państwa na ten unik będzie testem jego realnej sprawczości. I to nie będzie test łatwy.

Dla Wirtualnej Polski dr hab. Barbara Brodzińska-Mirowska

Dr hab. Barbara Brodzińska-Mirowska, prof. UMK, wykłada w Katedrze Komunikacji, Mediów i Dziennikarstwa UMK w Toruniu, jest autorką Podcast 460.

Najważniejsze teksty tygodnia. Śledztwa, które robią różnicę. Reportaże, które zostają w głowie. Wyraziste opinie. Najlepsze treści premium bez opłat w Twojej skrzynce.

Wybrane dla Ciebie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend