Jak informuje rzecznik Portów Lotniczych Jakub Mielniczuk, na warszawskim lotnisku, część odpraw musiała odbywać się ręcznie. Zajmowało to więcej czasu niż zwykle. Kilka lotów z warszawskiego Okęcia było rano opóźnionych, najdłużej o półtorej godziny.
Rzecznik Portów Lotniczych powiedział, że obecnie system odpraw działa już stabilnie.