Auto z impetem uderzyło w drzewo. Jedna osoba nie żyje, dwie są ranne
Tragiczny wypadek na Dolnym Śląsku. Na drodze krajowej nr 94, samochód osobowy z ogromnym impetem uderzył w drzewo. Kierowca auta, mimo wysiłków lekarzy, zmarł. Dwie osoby są ranne.
Najważniejsze informacje:
- W sobotę po godz. 18 na DK94 w miejscowości Krzywa opel uderzył w drzewo.
- Zginął kierowca; dwóch pasażerów trafiło do szpitala.
- Według wstępnych ustaleń policji, przyczyną wypadku była nadmierna prędkość.
Co ustalili policjanci na DK94 pod Legnicą?
Do wypadku doszło tuż przed godziną 18 w miejscowości Krzywa na Dolnym Śląsku. Z ustaleń policji wynika, że samochód jechał z Chojnowa w kierunku Okmian. Kierowca prawdopodobnie nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze. Prowadzone przez niego auto wpadło w poślizg i uderzyło w drzewo.
Siła uderzenia była ogromna, auto dosłownie rozpadło się na części. Silnik - jak informuje gazetawroclawska.pl - został wyrwany z pojazdu i znalazł się kilka metrów od wraku.
Trzy osoby ranne. Jedna z nich zmarła
Trzy osoby - kierowca i dwóch pasażerów - zostało rannych. Przewieziono ich do szpitala.
Niestety, mimo wysiłków lekarzy, kierowca auta zmarł.
"Apelujemy do wszystkich kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności. Nawierzchnia jest śliska, a warunki drogowe trudne" - ostrzegają policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy.
Źródło: Facebook.com/KMP w Legnicy, gazetawroclawska.pl