Atak USA na Wenezuelę. Trump "właśnie utracił wszelkie szanse"
Leszek Miller stwierdził, że Donald Trump stracił możliwość zdobycia Pokojowej Nagrody Nobla po ataku na Wenezuelę. Z kolei Waldemar Pawlak zauważył, że utrzymanie porządku w tym kraju będzie dla amerykańskiego prezydenta dużym wyzwaniem.
Leszek Miller i Waldemar Pawlak, byli premierzy Polski, w programie "Prezydenci i premierzy" na Polsat News komentowali temat ataku USA na Wenezuelę.
Były premier Leszek Miller ocenił, że decyzje Donalda Trumpa oddaliły go od zdobycia Pokojowej Nagrody Nobla. - Jeżeli pan Trump liczył na Pokojową Nagrodę Nobla, no to zdaje się, że właśnie utracił wszelkie szanse - powiedział Miller.
Obaj premierzy wyrazili zaskoczenie działaniami USA, zwłaszcza po wcześniejszych deklaracjach Trumpa o skupieniu się na problemach wewnętrznych kraju.
Waldemar Pawlak zauważył, że samo przeprowadzenie operacji wojskowej w Wenezueli nie gwarantuje stabilizacji. - Jest takie stare powiedzenie napoleońskie, że bagnetami łatwo zaprowadzić porządek, ale trudno na nich wysiedzieć - zaznaczył Pawlak.
Konsekwencje ruchu Trumpa
Dyskusja dotyczyła także wpływu interwencji USA na sytuację międzynarodową. Miller i Pawlak zwrócili uwagę na potencjalne reperkusje dla procesów pokojowych dotyczących Ukrainy oraz globalne zmiany związane z rynkiem ropy naftowej.
Zdaniem Leszka Millera, działania Trumpa mogą wynikać z chęci wzmocnienia własnego wizerunku w obliczu problemów wewnętrznych, takich jak spadające notowania w sondażach czy zaostrzająca się sytuacja polityczna w kraju.
- Pan prezydent Trump ma bardzo poważne kłopoty wewnętrzne - dodał Miller, wskazując na potrzebę pokazania skuteczności działań za granicą.
źródło: Polsat News