Atak na szkołę w Minabie. Media: to było amerykańskie uderzenie
W ataku z 28 lutego 2026 r. na szkołę podstawową w południowym irańskim mieście Minab zginęło co najmniej 160 osób, w większości dzieci. Według gazety "The New York Times" odpowiedzialność za zdarzenie prawdopodobnie ponoszą siły amerykańskie.
Jak podają media państwowe, w ataku z 28 lutego na szkołę podstawową w południowym irańskim mieście Minab zginęło co najmniej 160 osób, w tym wiele dzieci. To najkrwawszy znany przypadek ofiar cywilnych od rozpoczęcia amerykańsko-izraelskich uderzeń na Iran, jednak żadna ze stron nie przyznała się do odpowiedzialności.
Analiza materiałów zgromadzonych przez "The New York Times", w tym zdjęć satelitarnych, postów w mediach społecznościowych i weryfikowanych nagrań wideo, wskazuje, że budynek szkoły został poważnie uszkodzony przez atak, który odbył się równocześnie z uderzeniami w położoną sąsiednio bazę morską Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Gazeta wskazuje, że to siły amerykańskie przeprowadziły atak na bazę, a więc najprawdopodobniej stoją też za zniszczeniem szkoły.
Mamy się spodziewać powtórki z Iraku? Generał: "Iran jest gorszy"
Ekspert wojskowy Wes J. Bryant ocenił, że najprawdopodobniej doszło do "błędnego zidentyfikowania celu", co doprowadziło do śmierci cywilów.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt stwierdziła, że "nie wiadomo, aby USA przeprowadziły ten nalot", a Departament Obrony prowadzi dochodzenie. Trudności w ustaleniu szczegółów wynikają między innymi z ograniczonego dostępu dziennikarzy do miejsca tragedii.
Szkoła w Minab znajduje się ponad 600 mil od Teheranu, w pobliżu strategicznej Cieśniny Ormuz. Atak miał miejsce w czasie zajęć szkolnych, na początku irańskiego tygodnia pracy.
Źródło: "The New York Times"