Atak na siedzibę Netanjahu. Iran chwali się trafieniem, Izrael milczy
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) przekonuje, że pocisk balistyczny Chejbar uderzył bezpośrednio w biuro premiera Izraela Benjamina Netanjahu - podaje portal Iran International. Strona izraelska na razie milczy na ten temat, a w całym kraju wciąż wyją syreny alarmowe.
Najważniejsze informacje:
- Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował o ataku na biuro premiera Izraela.
- Rakieta Chejbar została użyta w precyzyjnym ataku,o czym informowały irańskie źródła.
- W centralnym Izraelu i Jerozolimie rozległy się syreny alarmowe.
Informację o ataku opublikowała na Telegramie służba prasowa IRGC. Jak stwierdzono, uderzenia irańskich rakiet miały charakter "precyzyjny i nagły", a na jeden z głównych celów wytypowano kompleks rządowy.
Tak Polska odczuje nową wojnę. "Ogromna niestabilność dla Europy"
"Biuro zbrodniczego premiera reżimu syjonistycznego i siedziba dowódcy sił powietrznych tego reżimu zostały zaatakowane"- poinformowano w komunikacie irańskich sił.
Władze Izraela do tej pory nie potwierdziły ani nie zaprzeczyły tym doniesieniom. Nie ma też żadnych niezależnych dowodów na to, by biuro Netanjahu rzeczywiście zostało zniszczone lub uszkodzone.
Syreny znów wyją w Izraelu
Atak na Izrael wciąż trwa. Jak przekazał portal Times of Israel, po chwili spokoju, gdy wojsko pozwoliło obywatelom opuścić schrony, w centralnej części kraju oraz w okolicach Jerozolimy ponownie rozległy się syreny alarmowe.
Kolejne fale irańskich ostrzałów wymuszają na mieszkańcach ciągłe przebywanie w ukryciu, a systemy obrony przeciwlotniczej pracują na pełnych obrotach. Sytuacja na Bliskim Wschodzie zmienia się z minuty na minutę.