Atak dronem na wywiad Iraku w Bagdadzie. Nie żyje oficer
W Bagdadzie doszło do ataku dronowego na kwaterę irackiego wywiadu. Zginął jeden oficer, a iracki wywiad potępił "atak terrorystyczny". W tle rosnące napięcie po nalotach USA i Izraela na Iran.
W sobotnim komunikacie iracki wywiad poinformował, że "jeden oficer zginął jako męczennik" w wyniku ataku na ich kwaterę w dzielnicy Mansur, potępiając jednocześnie "atak terrorystyczny, przeprowadzony przez elementy wyjęte spod prawa".
Atak dronowy na wywiad Iraku w dzielnicy Mansur
Zaraz potem rzecznik irackich służb bezpieczeństwa gen. Saad Maan doprecyzował, że do uderzenia na kwaterę irackiego wywiadu w mieszkalnej dzielnicy Mansur doszło ok. godz. 10 czasu miejscowego, czyli ok. godz. 8 czasu polskiego. Ostrzał nastąpił w rejonie zabudowy cywilnej, co podkreślają irackie służby bezpieczeństwa, mówiąc o poważnym naruszeniu bezpieczeństwa stolicy.
Źródło w irackich służbach bezpieczeństwa poinformowało agencję AFP, że dron celował w "budynek telekomunikacyjny" wywiadu. Ta instytucja współpracuje z amerykańskimi doradcami wojskowymi, którzy uczestniczą w Iraku w działaniach przeciwko organizacjom dżihadystycznym.
Jak wskazano, w okolicy pojawił się również drugi bezzałogowiec. Miał on nagrywać operację, ale ostatecznie spadł na teren klubu sportowego. Nie podano, by w tym miejscu odnotowano kolejne ofiary.
Pilna ewakuacja z Iraku
W ostatnich trzech tygodniach celem irańskich ataków wielokrotnie były m.in. instalacje wojskowe USA w Iraku oraz ambasada Stanów Zjednoczonych w Bagdadzie, która to wezwała swoich obywateli do natychmiastowego opuszczenia kraju. Z uwagi na eskalację napięć państwa członkowskie NATO podjęły decyzję o zawieszeniu misji szkoleniowej w Iraku i ewakuacji ok. 600 żołnierzy. Również Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało, że "przeprowadziło relokację Polskiego Kontyngentu Wojskowego w Iraku". Ma być to odpowiedź na "zmieniającą się sytuację bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie".
Źródło: PAP, WP