Arabia Saudyjska i broń atomowa. Blef czy wyścig zbrojeń?

Arabia Saudyjska podjęła decyzję o pozyskaniu broni atomowej od Pakistanu - donosi prasa. Nie jest to pierwsza taka groźba. Zdaniem ekspertów to blef.

Obraz
Źródło zdjęć: © AFP | NICHOLAS KAMM
Oskar Górzyński

- Saudowie podjęli strategiczną decyzję, by posunąć się naprzód z tym, co ustalono z Pakistanem w sprawie broni - miał powiedzieć brytyjskiemu dziennikowi "The Times" anonimowy przedstawiciel Pentagonu. Pakistańsko-saudyjskie ustalenia, o jakich mówił, były proste: jeśli dojdzie do porozumienia mocarstw z Iranem i zniesienia z Teheranu zachodnich sankcji, Arabia otrzyma od Pakistanu broń atomową. Wedle Saudyjskiej optyki, układ z Iranem - mimo że ma na celu zatrzymanie irańskich ambicji atomowych - oznacza w praktyce zgodę na nuklearny Iran. A na to Saudowie, największy wróg i rywal Iranu, nie mogą pozwolić.

- To, co będzie miał Iran, my też będziemy mieć - wyjaśnił w zeszłym tygodniu na konferencji w Seulu książę Turki bin Faisal, członek saudyjskiej rodziny królewskiej i były szef saudyjskiego wywiadu.

Takie deklaracje nie są jednak niczym nowym; są niemal tak stare, jak zaczęte w latach 80-tych starania o broń atomową Iranu.

Są też niezmiennie zmorą wszystkich państw ościennych. Zdobycie przez Rijad broni atomowej oznaczałoby nie tylko uzbrojenie kolejnego reżimu w którym rządzi radykalny islam, ale i mogłoby skłonić inne aspirujące państwa w regionie - jak np. Turcja lub Egipt - do podążenia śladem Saudów. W efekcie mielibyśmy do czynienia z bliskowschodnim wyścigiem zbrojeń.

- Takie plotki i doniesienia o saudyjskiej broni atomowej rzeczywiście pojawiają się od dekad, za każdym razem, kiedy Iran dokona jakiegokolwiek postępu w swoim programie atomowym. Problem w tym, że teoretycznie jest to możliwe. Arabowie mają pieniądze, a Pakistan - bombę - mówi WP dr Tobias Borck, ekspert brytyjskiego ośrodka RUSI.

Doniesienia o broni z Pakistanu wydają się tym bardziej wiarygodne, że oba państwa w ciągu ostatnich lat znacznie zacieśniły współpracę. Co więcej, podejrzewa się, że Arabia Saudyjska w znacznej mierze przyczyniła się - głównie finansowo - do postępu prac nad pakistańską bronią atomową.

- Biorąc pod uwagę ich bliskie stosunki i powiązania między wojskowymi strukturami, przyjmuje się jako oczywiste że jeśli Saudowie chcieliby, mogliby zażądać od Pakistanu szybkiego dostarczenia broni atomowej - powiedział, cytowany przez "Times" były szef brytyjskiej dyplomacji David Owen.

Obawy te potwierdzają pojawiające się sporadycznie wypowiedzi saudyjskich oficjeli i przecieki tajnych dokumentów. Takich jak ten z 2003 roku, kiedy "Guardian" opublikował rządową strategię, która przedstawiała dla monarchii trzy alternatywy: zbudowanie własnej bomby atomowej, wejście w sojusz z nuklearnym mocarstwem lub uczynienie z Bliskiego Wschodu strefy wolnej od atomu. Z tym, że w oczach Arabów ta ostatnia opcja jest już właściwie nieaktualna.

Nie wszyscy jednak są jednak przekonani, że Rijad zrealizuje swoje groźby. Większość analityków uważa groźby wysuwane przez Saudów za blef - i ma do tego solidne podstawy. Głównym źródłem informacji o współpracy i porozumieniu Arabii Saudyjskiej i Pakistanu w sprawie broni jądrowej jest bowiem Mohamed al-Chilewi, były saudyjski dyplomata i dysydent, który uciekł do Stanów Zjednoczonych. Jego inne rewelacje - np. o finansowaniu przez Arabię programu atomowego Saddama Husajna - okazywały się nieprawdziwe.

Eksperci sceptycznie oceniają również technologiczne możliwości samodzielnego skonstruowania bomby. Saudyjski program nuklearny jest bowiem w bardzo początkowej fazie. Mimo że Rijad od dawna planuje budowę sieci 16 elektrowni atomowych, to pierwszy reaktor zostanie oddany do użytku najwcześniej dopiero w 2022 roku. I choć budowa elektrowni bywa czasem przykrywką dla prac nad atomem w celach wojskowych, to droga do konstrukcji bomby jest zwykle bardzo długa. Przykładem jest sam Iran, który o opracowanie swojej broni nuklearnej stara się przez ponad 20 lat. Nawet Chinom zajęło to ponad dekadę. Tymczasem możliwości Arabii Saudyjskiej są w tym względzie mniejsze.

Do tego dochodzą również przeszkody dyplomatyczne - szczególne znaczenie ma tu sojusz ze Stanami Zjednoczonymi. Mimo ogromnego skoku w wydatkach na zbrojenia, bezpieczeństwo Państwa Saudów wciąż w dużej mierze opiera się na dobrych relacjach z Waszyngtonem. Tymczasem pozyskanie broni atomowej przez arabską monarchię niemal na pewno spotkałoby się z presją i sprzeciwem Amerykanów. - Arabia Saudyjska jest uzależniona od USA i Zjednoczonego Królestwa jeśli chodzi o pomoc wojskową i sprzęt. Pozyskanie bomby z Pakistanu wobec amerykańskiej opozycji mogłoby oznaczać koniec tego układu. Czy Saudowie naprawdę chcieliby podjąć takie ryzyko? Nie sądzę - mówi Borck. - Nie mam jednak wątpliwości, że plotki o atomowych ambicjach Arabii nadal będą się pojawiać - dodaje.

Zobacz również: Netanjahu: Porozumienie z Iranem "śmiertelnym zagrożeniem"
Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Ważą się losy Hołowni. "Szanse są raczej małe"
Ważą się losy Hołowni. "Szanse są raczej małe"
Wyniki Lotto 07.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Wyniki Lotto 07.12.2025 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Kaskada, Mini Lotto
Kryzys w Pentagonie. Ciemne chmury nad Hegsethem
Kryzys w Pentagonie. Ciemne chmury nad Hegsethem
Kaczyński zarzuca Rokicie. "Niezmiernie rzadko reaguję"
Kaczyński zarzuca Rokicie. "Niezmiernie rzadko reaguję"
Zbrodnie bojowników Rosji w Afryce. Następcy grupy Wagnera zabijają i gwałcą
Zbrodnie bojowników Rosji w Afryce. Następcy grupy Wagnera zabijają i gwałcą
Człowiek Nawrockiego uderza w Tuska. Pokazał, co uchwyciły kamery
Człowiek Nawrockiego uderza w Tuska. Pokazał, co uchwyciły kamery
ICE zbiera żniwa. 75 tys. osób zatrzymanych nie miało wyroków
ICE zbiera żniwa. 75 tys. osób zatrzymanych nie miało wyroków
Wpis Tuska bije rekordy popularności. Szeroko komentowany na świecie
Wpis Tuska bije rekordy popularności. Szeroko komentowany na świecie
Port Tiemriuk ciągle płonie. Rosjanie bezradni
Port Tiemriuk ciągle płonie. Rosjanie bezradni
Groźny wypadek na Rysach. Kobieta runęła 400 metrów w dół
Groźny wypadek na Rysach. Kobieta runęła 400 metrów w dół
Niemiecki polityk: zaproponujmy Rosji powrót do handlu gazem
Niemiecki polityk: zaproponujmy Rosji powrót do handlu gazem
Tragiczny pożar klubu w Indiach. Wśród ofiar zagraniczni turyści
Tragiczny pożar klubu w Indiach. Wśród ofiar zagraniczni turyści