Apel opozycjonistów w PRL do Żurka. Chodzi o Adama Borowskiego
25 dawnych działaczy opozycji PRL wezwało ministra sprawiedliwości Waldemara Żurka do działań na rzecz rewizji nadzwyczajnej w sprawie Adama Borowskiego, skazanego prawomocnie na sześć miesięcy więzienia.
Najważniejsze informacje:
- 25 byłych opozycjonistów PRL apeluje do ministra Waldemara Żurka o kroki ws. rewizji nadzwyczajnej wyroku wobec Adama Borowskiego.
- Borowski został prawomocnie skazany na 6 miesięcy więzienia za zniesławienie Romana Giertycha po wypowiedzi w TV Republika.
- Prezydent Karol Nawrocki zapowiedział analizę sprawy pod kątem ewentualnego ułaskawienia.
Kilka dni temu zapadł prawomocny wyrok skazujący Adama Borowskiego na sześć miesięcy więzienia za jego krytyczne wypowiedzi pod adresem adwokata i posła Koalicji Obywatelskiej Romana Giertycha. Prawnik wytoczył byłemu opozycjoniście proces o zniesławienie po słowach, które padły na antenie Telewizji Republika w kontekście afery Polnordu. Borowski zarzucał wówczas Giertychowi współpracę z przestępcami oraz twierdził, że miał on zapewniać im ochronę prawną i wskazywać osoby mające pełnić rolę tzw. "słupów".
Apel opozycjonistów do ministra Żurka
"Mimo że wielu z nas nie podziela poglądów politycznych Adama Borowskiego, skazanego wyrokiem sądu na karę pół roku pozbawienia wolności za naruszenie artykułu 212 § 2 Kodeksu karnego poprzez rzekome zniesławienie Romana Giertycha, nie możemy w tej sprawie milczeć" – napisali byli opozycjoniści w swoim oświadczeniu.
"Państwo prawa jest gwarantem naszego bezpieczeństwa i wolności. My, ludzie Solidarności, zawsze to powtarzaliśmy. Przez osiem lat obserwowaliśmy odwrót od szacunku dla swobody wypowiedzi i ludzi inaczej myślących. Nigdy nie dawaliśmy zgody na milczenie w sprawach podstawowych praw obywatelskich" – podkreślono w oświadczeniu.
"Tym bardziej teraz nie zamierzamy milczeć. Wolność wypowiedzi odgrywa kluczową rolę w demokratycznych społeczeństwach i jako taka stanowi prawo podstawowe, zagwarantowane w prawie międzynarodowym i polskim. Jest to jedna z fundamentalnych zasad społeczeństwa demokratycznego oraz warunek rozwoju i samorealizacji każdego człowieka" – napisano dalej.
"My, niżej podpisani, uważamy, że Adam Borowski, wypowiadając się w TV Republika na temat afery Polnordu, miał prawo do wyrażenia swojej opinii również o Romanie Giertychu – osobie publicznej i byłym funkcjonariuszu państwa. Co więcej, my również uważamy, że śledztwo w sprawie roli, jaką w aferze Polnordu odgrywał Roman Giertych, zostało umorzone zbyt pochopnie" – oświadczyli sygnatariusze.
"Zwracamy się do ministra sprawiedliwości, by przyjrzał się sprawie Adama Borowskiego. Jednocześnie przypominamy, że artykuł 212 Kodeksu karnego, pozwalający skazać kogokolwiek na karę pozbawienia wolności za publiczne wyrażanie swojej opinii co do osób publicznych, budzi od lat spore wątpliwości. Naszym zdaniem ten artykuł powinien zostać usunięty z KK" – napisano w zakończeniu.
Oświadczenie podpisali: Władysław Frasyniuk, Krzysztof Siemieński, Marek Borowik, Grzegorz Boguta, Witold Sielewicz, Bogumił Sielewicz, Jarosław Maciej Goliszewski, Andrzej Zozula, Irena Słodkowska, Zbigniew Janas, Czesław Bielecki, Andrzej Drzycimski, Kinga Hałacińska, Józef Maria Ruszar, Katarzyna Boruń-Jagodzińska, Marek Kossakowski, Zbigniew Bujak, Mateusz Wierzbicki, Adam Widmański, Andrzej Zieliński, Jarosław J. Szczepański, Mirosław Odorowski, Piotr Szwajcer, Paweł Kasprzak, Adam Grzesiak.