Amerykanie wyszli na ulice. "Ręce precz od Iranu"
Tysiące osób w całych Stanach Zjednoczonych wyszło w poniedziałek na ulice, by pokojowo zaprotestować przeciwko amerykańsko-izraelskiej operacji wojskowej w Iranie. Demonstracje odbyły się w kilkunastu miastach, m.in. w Nowym Jorku, Los Angeles, Bostonie czy Chicago.
W Bostonie protestujący, mimo bardzo niskich temperatur, wyszli na ulice, potępiając - jak mówili - "niekończące się, głupie, niemoralne i niebezpieczne wojny".
W Nowym Jorku manifestanci zebrali się na Manhattanie na krótkim wiecu, po czym przeszli ulicami miasta, skandując "ręce precz od Iranu" i niosąc transparenty. Jednocześnie na Times Square zgromadziła się mniejsza grupa irańskich Amerykanów, którzy poparli zabicie najwyższego przywódcy Iranu i wzywali do zmiany reżimu.
Jak można wrócić do Polski z Bliskiego Wschodu? "Sytuacja się mocno skomplikowała"
Amerykanie protestują przeciwko wojnie
Na Zachodnim Wybrzeżu demonstracje odbyły się m.in. w Los Angeles, gdzie uczestnicy domagali się zakończenia amerykańskiego zaangażowania militarnego i skandowali hasło: "Nie dla wojny z Iranem". Protesty miały miejsce także w kilkunastu innych miastach, w tym w Chicago, Filadelfii, Nowym Orleanie, Indianapolis, San Francisco, Portland oraz Madison.
Organizacja antywojenna ANSWER Coalition ogłosiła poniedziałek ogólnokrajowym dniem protestu pod hasłem "Stop wojnie w Iranie". Na swojej stronie zapowiedziała kolejne demonstracje w nadchodzący weekend.
Źródło: CNN