Ambasador USA ocenił Polskę jako sojusznika. "Daje przykład"
Rozmowa z ambasadorem USA w Polsce Thomasem Rosem potwierdziła, że nasza współpraca na rzecz bezpieczeństwa nie ulegnie żadnej zmianie - podkreślił we wtorek wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz po spotkaniu z amerykańskim dyplomatą. Głos po tym spotkaniu zabrał także ambasador USA w Polsce.
Najważniejsze informacje:
- Szef MON po rozmowie z ambasadorem USA: współpraca w zakresie bezpieczeństwa nie ulega zmianie.
- Ambasador USA w Polsce: "Jesteśmy dumni, że możemy współpracować z tak silnym partnerem na wschodniej flance NATO i zaufanym sojusznikiem USA".
- Napięcie wokół relacji z marszałkiem Sejmu nie wpływa - według MON - na kontakty Warszawa-Waszyngton.
Wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz spotkał się we wtorek z ambasadorem USA Thomasem Rosem. Po rozmowie zapewnił, że sojusznicza współpraca w obszarze bezpieczeństwa pozostaje niezmieniona. Wskazał, że obecność wojskowa USA w Polsce to ważny element obrony wschodniej flanki NATO.
Co z relacjami Polska–USA po ostatnich napięciach?
"Polska daje przykład - w zakresie wydatków na obronę, gotowości i solidarności sojuszniczej" - napisał na swoim profilu na platformie X po spotkaniu z szefem MON ambasador USA w Polsce Thomas Rose. "Jesteśmy dumni, że możemy współpracować z tak silnym partnerem na wschodniej flance NATO i zaufanym sojusznikiem USA" - dodał.
Wcześniej przebieg rozmowy z ambasadorem USA skomentował szef polskiego MON. "Polska to filar wschodniej flanki NATO i jeden z najpewniejszych sojuszników Stanów Zjednoczonych w Europie! Rozmowa z ambasadorem USA w Polsce Tomem Rosem potwierdziła, że nasza współpraca na rzecz bezpieczeństwa nie ulegnie żadnej zmianie" - napisał po spotkaniu z ambasadorem USA wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. "Obecność sojusznicza w naszym kraju jest niezwykle ważnym filarem obrony wschodniej flanki. Polska jest dziś liderem NATO pod względem wzrostu wydatków na obronność. To jest zauważane i doceniane przez naszych sojuszników ze Stanów Zjednoczonych" - dodał minister, dołączając do wpisu zdjęcie ze spotkania z ambasadorem USA.
"USA to bardzo poważny partner"
Wcześniej we wtorek, w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie, Kosiniak-Kamysz podkreślił, że szanuje Stany Zjednoczone i odbywa z przedstawicielami tego kraju wiele spotkań. Poinformował, że we wtorek spotka się z ambasadorem Rosem. - Mamy wiele tematów, wiele spraw, które poruszamy, ale to są sprawy merytoryczne. Stany Zjednoczone to jest bardzo poważny partner i będziemy zawsze się szczerze szanować - zapewnił.
Pytany, czy przez aktywność marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego relacje Polski z USA zostały nadszarpnięte, odparł, że jego relacje z przedstawicielami amerykańskiej administracji są bardzo dobre. Dopytywany o relacje na linii Waszyngton-Warszawa powiedział, że są one również bardzo dobre.
Zaskakujące oświadczenie ambasadora USA
Przypomnijmy, że w miniony czwartek, 5 lutego, ambasador USA w Polsce oświadczył, że "ze skutkiem natychmiastowym nie będziemy już utrzymywać kontaktów ani komunikować się z marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym". Powodem decyzji są - jak zaznaczył - "oburzające i nieuzasadnione obelgi pod adresem prezydenta USA Donalda Trumpa", które - według Rose’a - "poważnie zaszkodziły naszym doskonałym relacjom z premierem Tuskiem i jego rządem".
W odpowiedzi marszałek Czarzasty oświadczył, że zgodnie ze swoimi wartościami stanął w obronie polskich żołnierzy walczących na misjach i nie poparł kandydatury Trumpa do pokojowej nagrody Nobla. Zapewnił też, że niezmiennie szanuje Stany Zjednoczone jako kluczowego partnera Polski, dlatego - jak napisał - z ubolewaniem przyjmuje deklarację ambasadora USA. "Ale nie zmienię stanowiska w fundamentalnych dla Polek i Polaków sprawach" - podkreślił.
Źródło: PAP, x.com/USAmbPoland