Akwizytorka śmierci

Pseudonim – Matka Wiernych. Dokonania – 80 zwerbowanych. Iracka policja schwytała kobietę, która namawiała inne do wysadzania się w powietrze.

Obraz
Źródło zdjęć: © AFP | ALI YUSSEF

Grudzień 2007 roku. W mieście Muqdadija w irackiej prowincji Dijala na zebranie grupy sunnickiego ruchu Przebudzenie przychodzi młoda nauczycielka. Amal jest sunnitką i nie budzi podejrzeń. Zresztą nawet gdyby budziła, nie byłoby czasu na ich sprawdzenie. Potężny wybuch wysadza biuro w powietrze. 15 osób, w tym Amal, ginie.

Kilka tygodni wcześniej Amal spotkała swoją guru – 50-letnią Samirę Ahmed Jassim, matkę sześciorga dzieci i akwizytorkę z Dijali. Samira wiedziała, jak ulżyć jej w cierpieniach, a Amal lekkiego życia nie miała. Samira obiecała zaprowadzić ją do Allaha.

O roli Samiry świat dowiedział się dopiero teraz. Aresztowana przez iracką policję w styczniu Jassim nie wypiera się działalności. Spokojna i zrównoważona opowiadała przed policyjną kamerą o swej pracy. – Amal była psychicznie wyczerpana – Samira mówi równym, spokojnym głosem. – Bracia i mąż bardzo źle ją traktowali. Spędziłam z nią dwa tygodnie na rozmowach, a potem zaprowadziłam ją do moich ludzi. Kilka dni później wysadziła się w powietrze.

„Jej ludzie” to grupa Ansar al-Sunna, iracka bojówka mająca powiązania z Al-Kaidą. Samira nosiła w niej pseudonim Matka Wiernych i zajmowała się rekrutowaniem kandydatek na samobójczynie. Na terenie Dijali zwerbowała ich 80.

Namową i gwałtem

Samobójcze zamachy to od lat najbardziej efektywna broń terrorystów. Z badań przeprowadzonych między 1980 a 2001 rokiem wynika, że choć stanowią one zaledwie trzy procent wszystkich ataków terrorystycznych, to odpowiadają za połowę wszystkich ofiar śmiertelnych. Najwięcej takich ataków dokonuje się w Iraku, który po amerykańskiej inwazji znalazł się w czołówce samobójczego rankingu. Wyprzedził wtedy Afganistan, Izrael, Sri Lankę, Pakistan i Rosję. Z kolei w samym Iraku najwięcej samobójczych zamachów dokonuje się w Dijali – miejscu działania Jassim. A w ostatnim roku wysadziło się cztery razy więcej Irakijek niż w poprzednim.

Tyle statystyki. Teraz metody. Matka Wiernych wybierała kobiety młode i zdesperowane. Takie jak Amal: ofiary przemocy domowej, cierpiące na depresję, dowiadywały się od Samiry, że samobójstwo w imię Allaha jest jedynym wyjściem. Bojówki Ansar al-Sunna dostarczała ładunków wybuchowych i wskazywała cele. Byli nimi iraccy szyici albo sunnici współdziałający z Amerykanami w walce z sunnicką Al-Kaidą. Do tej drugiej grupy należy ruch Przebudzenie – cel opisanego zamachu Amal.

Gdy Samirę aresztowano, policja udzieliła jej zgody na wywiad z amerykańską agencją Associated Press. Kobieta zeznała w nim: nie ograniczała się do namawiania. Członkowie jej bojówki gwałcili upatrzone młode dziewczyny. A ponieważ gwałt w kulturze islamu to pohańbienie kobiety, ofiary czuły się napiętnowane. Wtedy do akcji wkraczała Matka Wiernych. – Tylko samobójstwo w imię Allaha pomoże zmyć hańbę – przekonywała.

Wszystkie te metody dawały nadzwyczajne efekty. Spod ręki Jassim wyszło 28 kobiet, które wysadziły się w powietrze („może mniej, może więcej” – zeznaje oskarżona). A w sumie samobójczyń rok temu było w Iraku 32. * Armia wdów*

Czy to znaczy, że po zatrzymaniu Matki Wiernych w Dijali zapanuje spokój? Wątpliwe. Badacze zjawiska zgadzają się, że motywy, jakimi kierują się zamachowcy kobiety i mężczyźni, są bardzo podobne. Kobiety uważa się za skuteczniejsze, bo wydają się mniej podejrzane – w krajach muzułmańskich są rzadziej przeszukiwane i łatwiej im przemycić ładunek pod suknią. Aby radzić sobie z tym problemem, w Iraku powstają specjalne oddziały kobiecej policji. Jednocześnie jednak rząd obciął w zeszłym tygodniu kwoty wypłacane wdowom i kobietom, które ucierpiały w wojnie: z siedmiu i pół tysiąca do półtora tysiąca dolarów miesięcznie. – Wiele zamachowców-samobójczyń to kobiety, które straciły w wojnie mężów, domy i nadzieję – ostrzegła minister do spraw kobiet Nawal al-Samarraie, składając w proteście rezygnację. – Mamy w kraju armię wdów i zamykamy przed nimi drzwi – dodała.

Ostatni zamach miał miejsce 4 stycznia. W Kadimii dziewczyna wysadziła się przed wejściem jednego z ważniejszych meczetów szyitów. Zabiła 40 osób.

Joanna Woźniczko - Czeczott

Źródło artykułu: WP Wiadomości
Wybrane dla Ciebie
Ukraina zmienia taktykę. Skracają czas pobytu na froncie
Ukraina zmienia taktykę. Skracają czas pobytu na froncie
Macierewicz bez immunitetu? Sejm zdecydował
Macierewicz bez immunitetu? Sejm zdecydował
Izrael przejął statki z pomocą dla Gazy. MSZ Polski reaguje
Izrael przejął statki z pomocą dla Gazy. MSZ Polski reaguje
Głosowali ws. Pauliny Hennig-Kloski. Jest decyzja posłów
Głosowali ws. Pauliny Hennig-Kloski. Jest decyzja posłów
Tusk kpi z weta. "Najbardziej niezadowoleni będą posłowie PiS"
Tusk kpi z weta. "Najbardziej niezadowoleni będą posłowie PiS"
Prokuratura wzywa pracowników TK. Święczkowski pisze pismo
Prokuratura wzywa pracowników TK. Święczkowski pisze pismo
Wotum nieufności dla minister zdrowia? Jest decyzja Sejmu
Wotum nieufności dla minister zdrowia? Jest decyzja Sejmu
Zagrożenie pożarowe w lasach. RCB wysłało alert
Zagrożenie pożarowe w lasach. RCB wysłało alert
Dwa weta i trzy podpisy. Prezydent zdecydował ws. kolejnych ustaw
Dwa weta i trzy podpisy. Prezydent zdecydował ws. kolejnych ustaw
Kaczyński o Mejzie i jego powrocie: Jestem katolikiem
Kaczyński o Mejzie i jego powrocie: Jestem katolikiem
Marek H. ps. "Hanior" wpadł w Grudziądzu. Przez przypadek
Marek H. ps. "Hanior" wpadł w Grudziądzu. Przez przypadek
Stracili na Zondakrypto. Polacy przeciwni pomocy poszkodowanym
Stracili na Zondakrypto. Polacy przeciwni pomocy poszkodowanym