6-latek nie żyje. Obaj kierowcy usłyszą zarzuty
- Prokurator zdecydował, że postawi zarzuty obojgu kierującym zarówno z Forda, jak i z Toyoty. Stwierdził, że ich zachowanie spowodowało po części ten wypadek - przekazała Wirtualnej Polsce prokurator Karolina Staros.
- Oboje usłyszą zarzuty o czyny z art. 177 paragraf 1 i 2 Kodeksu karnego, czyli spowodowanie wypadku komunikacyjnego ze skutkiem śmiertelnym wobec jednej osoby i ze skutkiem obrażeń ciała wobec trzech innych osób - dodała rzecznik Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.
- Z ustaleń wynika, że gdyby jedno z nich się zachowało w porządku, tak jak reguły nakazują, a drugie by zachowało się niebezpiecznie, to do wypadku by nie doszło - wyjaśniła prokurator.
- Postanowienia w tej sprawie zostały już wydane. Jeszcze dziś odbędą się czynności. Szczegóły zarzutów będziemy mogli przekazać po przesłuchaniach - podsumowała rzecznik Karolina Staros.
Tragedia w Warszawie
Ze wstępnych informacji wynika, że kierująca Fordem 28-latka, wykonując manewr skrętu w lewo, nie ustąpiła pierwszeństwa nadjeżdżającej ulicą Grochowską Toyocie.
Doszło do zderzenia obu pojazdów, w wyniku którego Toyota została wytrącona ze swojego pasa ruchu i uderzyła w grupę osób oczekujących przed przejściem dla pieszych.
Mateusz Dolak, dziennikarz Wirtualnej Polski