WAŻNE
TERAZ

Idzie uderzenie w Glapińskiego? Oto plan ukarania go za SAFE 0 proc.

4 nazwiska Polaków w aktach Epsteina. Co wiemy?

W ujawnionych w USA aktach Jeffreya Epsteina pojawiły się polskie nazwiska. Wśród osób wymienianych w dokumentach odnajdujemy nie tylko modelki. Upublicznione materiały rzucają nowe światło na kontakty Epsteina i pokazują, jak szeroki był krąg ludzi zaangażowanych w jego codzienne życie.

Zdjęcie ilustracyjneZdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © East News | AP
Katarzyna Szewczuk

Jeffrey Epstein zaczynał w latach 70. jako nauczyciel matematyki w elitarnej Dalton School w Nowym Jorku. Uczył tam choć nie miał wykształcenia. Dziś wiemy, że Epstein studiował matematykę i fizykę na Cooper Union i Uniwersytecie Nowojorskim, ale nie ukończył studiów i nie uzyskał dyplomu.

Dzięki tej pracy Epsteinowi udało się nawiązać kontakty, które szybko otworzyły mu drzwi do fortuny. Ze szkoły został wyrzucony, ale dzięki rekomendacji rodzica jednego z uczniów, Epstein trafił na Wall Street. Do pracy polecił go sam Alan Greenberg - miliarder i wieloletni szef banku inwestycyjnego Bear Stearns. Już w 1976 r. Epstein zaczął pracę w Bear Stearns jako junior trader.

Z czasem założył własny biznes i obsługiwał najbogatszych ludzi na świecie. Jego majątek rósł błyskawicznie. W 2000 r. kupił największą prywatną rezydencję przy Upper East Side w Nowym Jorku. Sukcesywnie nawiązywał też bliskie relacje z wpływowymi ludźmi - m.in. byłym prezydentem USA Billem Clintonem, miliarderem Billem Gatesem czy Richardem Bransonem (Virgin Group). Przez lata był blisko Donalda Trumpa.

Zd
Zdęcia z archiwum Epsteina © East News | MANDEL NGAN

Publiczny upadek zaczął się w 2008 r. Epstein przyznał się do przestępstw seksualnych wobec nieletnich. W 2019 r. został ponownie aresztowany. Nie doczekał już jednak procesu - zmarł w celi nowojorskiego aresztu. Oficjalnie stwierdzono, że popełnił samobójstwo.

Z czasem okazało się, że w życiu człowieka, który znajduje się w samym centrum jednej z największych afer w USA, pojawiły się polskie wątki. W aktach udostępnionych przez Departament Sprawiedliwości wyszukać można nazwiska polskich modelek, które korespondowały z Epsteinem. Okazało się również, że nieruchomościami finansisty zarządzał Polak.

Wątek polski w sprawie Epsteina wydaje się wielowymiarowy. Nie jest do końca jasne, jakie relacje łączyły niektóre z osób pojawiających się w korespondencji ze skazanym za pedofilię finansistą. Wirtualna Polska poprosiła poszczególne osoby o komentarz - ich odpowiedzi na nasze pytania znajdziecie poniżej.

Janusz Banasiak

Jedną z takich osób jest Janusz Banasiak. W aktach wyszukać go można po hasłach "John" lub "Janusz". Zdaniem niektórych był jednym z najważniejszych pracowników Epsteina. Przez ponad 20 lat pełnił funkcję zarządcy jego nieruchomości (house manager) na Florydzie i w Nowym Jorku.

Jego rola w życiu Epsteina nie była banalna, szczególnie dla amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości - Banasiak zarządzał kalendarzem spotkań Epsteina, znał hasła do sejfów i kody do alarmów. Z zebranych informacji wynika, że Banasiak miał też płacić kobietom, które były wabione wizją zarobku za masaż. W rzeczywistości stawały się one ofiarami Epsteina - wiele z nich zeznało później, że zostały zgwałcone.

W głośnym procesie Ghislaine Maxwell - wieloletniej partnerki i wspólniczki Epsteina, Banasiak stał się jednym z najważniejszych świadków oskarżenia. Zeznał, że regularnie widywał bardzo młode dziewczyny i wiele z nich wyglądało na nieletnie. Opisywał schemat: dziewczyny wchodziły do domu uśmiechnięte, a po godzinie spędzonej z Epsteinem wychodziły "zdezorientowane, smutne".

Banasiak potwierdził również rolę wspominanej Ghislaine Maxwell. Zeznał, że była ważną postacią w tej historii i często była obecna, gdy przychodziły dziewczyny. Z tego, co wielokrotnie publicznie mówiły ofiary, uwiarygadniała sytuację - to ona wyszukiwała młode kobiety i oferowała im pracę, choć w rzeczywistości wabiła kobiety, które później były gwałcone.

Amerykańska prokuratura federalna przyjęła strategię wykorzystania personelu jako świadków. Banasiakowi (podobnie jak pilotom samolotów Epsteina) zaoferowano immunitet lub odstąpienie od zarzutów w zamian za pełną współpracę i zeznania obciążające głównych sprawców - Epsteina i Maxwell. Śledczy uznali, że Banasiak był "narzędziem" w rękach finansisty, pracownikiem wykonującym polecenia, uzależnionym od wysokiej pensji.

Modelska z Polski

W dokumentach pojawia się również polska modelka. Pisała do Epsteina o problemach z wizą, czynszem czy studiami, prosząc o wsparcie. W jednym z maili stwierdza, że śniła o Epsteinie. W odpowiedzi zapytał ją, "czy był nagi".

Ich ujawniona korespondencja obejmuje lata 2014-2015. Wynika z niej, że ich kontakty miały zarówno wymiar elektroniczny, jak i osobisty: modelka miała odwiedzać USA na jego koszt, m.in. Nowy Jork i prywatną wyspę Epsteina na Karaibach.

W dokumentach jej nazwisko nie zostało zanonimizowane, co - jak podkreślają dziennikarze - sugeruje, że władze USA nie uznały jej za ofiarę ani podejrzaną w żadnym postępowaniu karnym związanym z Epsteinem. Nie ma też wskazówek, że modelka była w jakikolwiek sposób zaangażowana w przestępczą działalność finansisty.

Sandra Kubicka

W dokumentach upublicznionych w USA pojawia się też Sandra Kubicka. Kobieta w rozmowie z WP jednoznacznie odcina się od znajomości z Epsteinem. Z przeglądu korespondencji wynika, że Epstein 2015 r. pytał o nią Faith Kates - współzałożycielkę i długoletnią szefową agencji modelingowej Next Model Management, jednej z największych agencji modelek na świecie.

Epstein pisze krótko, wyrażając zainteresowanie Polką: "Czy Sandra Kubicka jest jedną z twoich (modelek - red.)? Bardzo ładna, widziałem ją w Miami".

- W tamtym okresie byłam dość popularną w Stanach Zjednoczonych modelką. Świadomość, że taki człowiek zwrócił na mnie uwagę i mogłam stać się jego ofiarą, jest dla mnie po prostu przerażająca i obrzydliwa. Nie znałam Jeffreya Epsteina, nigdy go nie spotkałam, a o jego istnieniu i odrażających czynach dowiedziałam się dopiero z doniesień medialnych i z dokumentu na Netflixie - mówi Wirtualnej Polsce.

Wojciech Fibak

Polski tenisista i kolekcjoner sztuki również pojawia się w korespondencji mailowej, o czym informowaliśmy w sobotę. Epstein i Fibak utrzymywali kontakt, umawiając się na spotkania w Paryżu i Nowym Jorku. Przy nazwisku Fibaka widniała adnotacja "Fine Arts Investments".

Wojciech Fibak publicznie potwierdził, że znał Jeffreya Epsteina, określając tę znajomość jako powierzchowną i ograniczoną do środowiska inwestycji w sztukę i nieruchomości. Stanowczo zaprzeczył, by kiedykolwiek przebywał na należącej do Epsteina wyspie lub miał wiedzę o jego przestępczej działalności.

- Podobnie jak wiele innych osób publicznych, należeliśmy do kręgu związanego z inwestycjami w sztukę i nieruchomości. Kontakt z września 2013 r. dotyczył mojej działalności kolekcjonerskiej - powiedział Fibak w rozmowie z WP.

Pełnomocnik Wojciecha Fibaka podkreślił dodatkowo, że jego klient nigdy nie był oskarżony ani podejrzewany o popełnienie jakiegokolwiek czynu zabronionego. Zaznaczył, że znajomość obu mężczyzn miała charakter wyłącznie powierzchowny i nie obejmowała relacji prywatnych ani wspólnych przedsięwzięć.

Wybrane dla Ciebie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Dziwne nagrania na koncie Białego Domu. "Wkrótce start, prawda?"
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Nowy sondaż na Węgrzech. Widać wyraźny trend
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest
Łukaszenka u Kim Dzong Una. Zwrócili uwagę na znaczący gest
Orlen reaguje na słowa Obajtka ws. cen paliw. "Odkłamujemy"
Orlen reaguje na słowa Obajtka ws. cen paliw. "Odkłamujemy"
Jednostka GROM z nowym dowódcą. Szef MON ogłosił
Jednostka GROM z nowym dowódcą. Szef MON ogłosił
Orban już się nie hamuje. Zadziwiające słowa na wiecu wyborczym
Orban już się nie hamuje. Zadziwiające słowa na wiecu wyborczym
Jak wyemigrować do Polski. Brytyjska gazeta podaje przepis
Jak wyemigrować do Polski. Brytyjska gazeta podaje przepis
Atak Nawrockiego na reportera TVN. Dziennikarze reagują
Atak Nawrockiego na reportera TVN. Dziennikarze reagują
Odwołany prezes Poczty Polskiej zaskoczony decyzją. Jest komentarz
Odwołany prezes Poczty Polskiej zaskoczony decyzją. Jest komentarz
Niepokojące sygnały z USA i Iranu. Kolejny etap wojny na Bliskim Wschodzie?
Niepokojące sygnały z USA i Iranu. Kolejny etap wojny na Bliskim Wschodzie?