Zmiany godła i flagi. W rządzie trwają prace nad nową ustawą
Ministerstwo Kultury prowadzi prace nad nową ustawą o symbolach państwowych. Eksperci heraldyki mają ujednolicić barwy i doprecyzować wzór orła. Nie planuje się radykalnego odejścia od historycznego znaku.
Resort kultury potwierdza, że od miesięcy toczą się prace nad nową ustawą o symbolach państwowych. Wiceminister kultury Maciej Wróbel przekazał, że powołano zespół złożony z heraldyków i historyków.
Mery Spolsky boi się chodzić na marsze z okazji Dnia Niepodległości. "Nie chcę, żeby ktoś rzucił mi racę w oczy"
Celem jest ujednolicenie parametrów barw oraz dostosowanie orła do zasad heraldyki i nowych technologii graficznych.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Sondaż. Polacy wskazali, co jest dla nich przejawem patriotyzmu
Jakie zmiany w godle i barwach są rozważane?
W odpowiedzi na interpelację wiceminister podkreślił, że nie chodzi o zerwanie z tradycją. Nie przewiduje się radykalnego odejścia od znaku Zygmunta Kamińskiego z 1927 r. Prace obejmą m.in. precyzyjne określenie czerwieni w systemach graficznych i korekty zgodne z kanonem heraldycznym.
Eksperci wskazują na konieczność doprecyzowań. - Chodzi o to, by na naszej fladze czerwień była w odcieniu karmazynowym. Ten pomysł ma swoje zakotwiczenie w historii, a dokładniej w karmazynach, czyli szlachcie o najstarszych rodowodach. Oni właśnie używali czerwonych szat lub elementów stroju właśnie w odcieniu karmazynu, czy też jak mawiano — w malinowym. Wiązało się to z wysokimi kosztami, bo odpowiednie barwniki były wtedy bardzo drogie i stać na nie było właśnie tę bogatszą szlachtę. Stąd jednak wzięła się jedna z naszych barw narodowych — wyjaśniał w rozmowie z "Faktem" heraldyk Robert Fidura.
Proponuje też pozłocenie całych łap orła i beku oraz przywrócenie krzyża w koronie jako nawiązanie do tradycji.
Ile to może kosztować i kiedy poznamy projekt?
Wcześniejsze szacunki, przygotowywane w poprzedniej kadencji, mówiły o ok. 150 mln zł na wymianę flag, herbów i tablic.
Obecny resort nie podał terminu publikacji projektu i nie oszacował kosztów.
Źródło: fakt.pl