Zełenski uderza w Europę. "To próba uśmiechnięcia się w stronę Trumpa"

Na forum w Davos prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mocno skrytykował Europę, mówiąc, że "ponosi porażkę". Równocześnie chwalił Donalda Trumpa za jego skuteczność w działaniu. - To próba zagrania ostrzej z Europą i uśmiechnięcia się w stronę prezydenta USA - mówi Wirtualnej Polsce Nedim Useinow, politolog z Krymu.

Ukrainian President Volodymyr Zelensky speaks during a panel discussion during the 56th annual meeting of the World Economic Forum(WEF), in Davos, Switzerland, 22 January 2026. The 2026 summit, running from 19 to 23 January and held under the theme 'A Spirit of Dialogue,' brings together global political leaders, corporate executives, and scientists to address international challenges. EPA/GIAN EHRENZELLER Dostawca: PAP/EPA.Po raz pierwszy w historii swych publicznych wystąpień prezydent Ukrainy tak ostro krytykował sojuszników
Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER
Sylwester Ruszkiewicz

- Rok temu tutaj w Davos zakończyłem moje wystąpienie słowami: "Europa potrzebuje zrozumieć, jak ma się bronić". Minął rok. Nic się nie zmieniło. Jesteśmy nadal w sytuacji, że muszę powtarzać te same słowa - mówił podczas czwartkowego wystąpienia Wołodymyr Zełenski.

Według niego "Europa uwielbia rozmawiać o przyszłości, ale unika teraźniejszych działań, które pomogłyby zdefiniować przyszłość, a to jest problem". Jak podkreślił, Europa nadal bardziej przypomina geografię, historię, tradycję, a nie prawdziwą siłę polityczną i wielką potęgę.

Po raz pierwszy w historii swych publicznych wystąpień prezydent Ukrainy tak otwarcie "wbijał szpilki" w sojuszników. Jego wystąpienie miało miejsce po spotkaniu z Donaldem Trumpem. Obaj przywódcy rozmawiali na temat możliwości zakończenia wojny w Ukrainie.

- Dzisiaj Europa polega tylko na przekonaniu, że gdy przyjdzie zagrożenie, to NATO będzie działać. Nikt nie widział jednak Sojuszu w akcji. Jeżeli Putin zdecyduje się zająć Litwę albo uderzyć w Polskę, to kto na to zareaguje? NATO istnieje dzięki przekonaniu, że USA będą działać i nie zostaną z boku. A co, jeśli tak nie będzie? - pytał retorycznie.

Jak zauważa Jan Piekło, były ambasador RP w Kijowie, w tym, co powiedział Zełenski, "niestety, ale jest dużo racji".

Trudna sytuacja w Ukrainie

- Przed wystąpieniem miały miejsce rozmowy między delegacjami Ukrainy i USA. Tych rozmów było wiele. Zostały tam poczynione pewne uzgodnienia, których my po prostu nie znamy. Nie wykluczam, że to one były inspiracją dla narracji ukraińskiego prezydenta - mówi WP Jan Piekło.

Jego zdaniem Zełenski, przemawiając, miał z tyłu głowy to, co się dzieje teraz na wojnie.

- A jest absolutnie dramatycznie. Kijów jest bez elektryczności, ludzie są bez wody, temperatura w blokach jest poniżej zera. To ogromnie traumatyczne przeżycie. A przecież o to chodzi Putinowi. On chce wymusić, żeby Zełenski został zmuszony do podpisania umowy, która będzie dla Ukrainy niekorzystna - komentuje były ambasador RP w Kijowie.

W jego ocenie momentami Europa bardzo dwuznacznie się zachowuje.

- Jeżeli słyszymy, że prezydent Francji jest gotowy do spotkania z Putinem i trwają jakieś tajne rozmowy niemiecko-rosyjskie, to ja rozumiem frustrację ukraińskiego prezydenta. Zełenski obecnie ma ograniczone zaufanie do europejskich sojuszników. Przypomnę tylko, że już kilka razy była mowa o gwarancjach bezpieczeństwa i kontyngencie wojskowym wysłanym na Ukrainę. Zapowiadały to Francja i Wielka Brytania. Potem się okazało, że nic się nie zadziało. Znowu jedynie rzucone słowa - uważa Jan Piekło.

Jak dodaje, była też mowa o tym, że Unia Europejska będzie miała swoją armię.

- To jest, niestety, "legendowanie" czegoś, co się rzeczywiście nie dzieje. Mamy obnażony pewien "faryzeizm" europejski w różnych wydaniach narodowych. A jeszcze jest kwestia zamrożonych środków rosyjskich, których Europa boi się dotknąć. To do złudzenia przypomina zachowanie Europy w 1938-39 roku przed atakiem Hitlera i Stalina na Polskę - twierdzi były ambasador RP w Kijowie.

"On chce, żeby Europa działała tak, jak Trump czy Putin"

Bardziej krytycznie na wydźwięk przemówienia Zełenskiego spogląda pochodzący z Krymu politolog Nedim Useinow, ekspert z think tanku The German Marshall Fund of the United States (GMF).

- To próba zagrania ostrzej z Europą i uśmiechnięcia się w stronę Trumpa. Choć w mojej ocenie Zełenski przesadził z tym ostrym tonem. Oczywiście możemy zrozumieć jego zniecierpliwienie i emocje, ale on też powinien bardziej postarać się rozumieć Europę - ocenia Nedim Useinow.

- Prawda jest taka, że dzisiaj to Europa jest filarem wsparcia, bez którego Ukraina nie może sobie poradzić. Bez Stanów Zjednoczonych - jak widzimy może. A przecież to europejskie państwa kupują od USA broń i przekazują ją na front ukraińskim żołnierzom. Tego w przemówieniu Zełenskiego mi zabrakło. Również zrozumienia tego, jak działa Unia Europejska - uważa ekspert.

Jego zdaniem, jeśli Zełenski chce się przedstawiać jako obrońca demokracji, powinien rozumieć, że podejmowanie decyzji w ramach UE wymaga czasu.

- A on chce, żeby Europa działała tak, jak Trump czy Putin. Tylko w odróżnieniu od nich europejskie państwa mają finalnie na uwadze dobro Ukrainy. Dzisiaj ukraiński prezydent powinien reprezentować bardziej europejski styl myślenia, a nie wodzowski. Oczywiście takie przemówienia spodobają się Trumpowi, ale nie przypadną do gustu wśród europejskich sojuszników, którzy wspierają Ukrainę. Stąd, w moim mniemaniu, był to błąd - komentuje rozmówca Wirtualnej Polski.

Atakowanie Europy to pochlebstwo dla Trumpa

W mediach społecznościowych w podobnym tonie wypowiadali się inni eksperci i dyplomaci.

Dr Adam Eberhardt, wicedyrektor Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego ocenił, że Zełenski wyraźnie uznał, że najlepszym pochlebstwem wobec Trumpa będzie miażdżąca krytyka Europy.

"Tej samej Europy, która dzień wcześniej ratyfikowała 90 mld euro wsparcia dla Ukrainy. Podczas gdy USA od roku nie dają ani centa. Jasne, UE zasługuje na twardą krytykę. Ale bez fałszywych tonów" - napisał na platformie X (dawnym Twitterze).

"Podobne odczucia" - napisał z kolei Robert Pszczel, dyrektora Biura Informacji NATO w Moskwie i ekspert OSW.

"No i to wyśmiewanie NATO, że już się jakoby do niczego nie nadaje (ze strony aspiranta do członkostwa?!). Mamy ciężką batalię o utrzymanie transatlantyckiej jedności sojuszu i takie słowa bardzo przeszkadzają. Sporo błędów politycznych jak na jedno wystąpienie" - napisał na X.

W ocenie Nedima Useinowa, przemówienie było zbyt ostro atakujące Europę.

- Wytykające jej wady w podejmowaniu decyzji, ale pomijające fakt, iż tak wygląda proces podejmowania decyzji na Starym Kontynencie. Zełenski powinien się jednak trzymać tego kolektywnego myślenia. Oczywiście, że tym przemówieniem chciał też mocno zasygnalizować, że Ukraina ma obecnie trudną sytuację, więc potrzebna jest natychmiastowa pomoc. Jednak próba poruszenia Europy w taki sposób świadczy o tym, że ukraiński prezydent jeszcze nie bardzo rozumie, jak Europa działa i jak z nią trzeba rozmawiać. Będzie musiał nadrobić jeszcze kilka lekcji – puentuje Nedim Useinow.

Sylwester Ruszkiewicz, dziennikarz Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
Atak dronów w Turcji. Jednostka należy do "floty cieni"
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
OZE odpowiedzią na kryzys? Hennig-Kloska: Są źródłami tańszymi
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Akcja służb. "Wor w zakonie" zatrzymany w Warszawie
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Trump "uspokaja" w sprawie cen paliw. "Myślałem, że wzrosną bardziej"
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Poranek Wirtualnej Polski. Gościem programu Anna Maria Żukowska
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
Prom do Gdyni wstrzymany. Około 200 pasażerów utknęło w Karlskronie
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
"Nasz kraj nigdy się nie poddaje". Oklaski dla Morawieckiego w USA
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Michał Rachoń zatrzymany? Jest stanowisko policji
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Trump blisko przełomu? Doradca mówi o końcu konfliktów
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Liderzy Iranu błagają o pokój? Trump: "boją się o tym powiedzieć"
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Seria izraelskich ataków. Niespokojna noc na Bliskim Wschodzie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Działo się w nocy. USA usuwają dwa nazwiska z listy celów w Iranie
Wyłączono komentarze
Jako redakcja Wirtualnej Polski doceniamy zaangażowanie naszych czytelników w komentarzach. Jednak niektóre tematy wywołują komentarze wykraczające poza granice kulturalnej dyskusji. Dbając o jej jakość, zdecydowaliśmy się wyłączyć sekcję komentarzy pod tym artykułem.
Redakcja serwisu Wiadomości