Zełenski ostrzega: Rosja szykuje się do ofensywy
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski odwiedził w piątek brygady bojowe w obwodzie donieckim i poinformował, że Rosja nie rezygnuje z wojny i przygotowuje na wiosnę ofensywę na wschodzie Ukrainy.
Najważniejsze informacje:
- Zełenski: Rosja planuje wiosenną ofensywę w obwodzie donieckim.
- Prezydent Ukrainy ostrzegł, że Rosja "nie zrezygnuje z wojny".
- Podkreślił wagę zaopatrzenia walczących tam brygad w uzbrojenie i utrzymania linii twierdz.
Prezydent Ukrainy w piątek pojawił się w obwodzie donieckim. Odwiedził brygady bojowe i podkreślił pilną potrzebę wzmacniania pozycji. Ostrzegł, że Rosja nie rezygnuje z działań zbrojnych i przygotowuje ofensywę na wiosnę na wschodzie kraju.
Co oznacza wizyta w Drużkiwce dla linii obrony?
- Dzisiaj - obwód doniecki, nasza ziemia, nasi wojownicy. (...) Chcę podziękować wam wszystkim, każdemu, kto broni naszego państwa. Drużkiwka, Kramatorsk, Słowiańsk i inne nasze miasta. Rosjanie nie rezygnują z wojny i tutaj, w obwodzie donieckim, przygotowują na wiosnę ofensywę. To ważne, aby nasze pozycje były silne - powiedział Zełenski w wideo opublikowanym w komunikatorze Telegram.
Zełenski zaznaczył, jak istotne jest odpowiednie zaopatrzenie brygad, oraz dodał, że obrońcy trzymają się godnie.
Jakie sygnały wysłał Kijów partnerom z USA i Europy?
- I właśnie tak będzie trzymać się nadal nasz kraj, nasza dyplomacja, nasz naród. Wszyscy nasi partnerzy - w Ameryce, w Europie, gdziekolwiek - powinni jasno rozumieć, że Putin, irański reżim, Korea Północna, Łukaszenka i im podobni przyjaźnią się tylko po to, by robić to samo, co z naszym Donbasem, wszędzie tam, gdzie zechcą - wyjaśnił.
Szef państwa ukraińskiego zauważył, że zło trzeba powstrzymać i właśnie to robią Ukraińcy w Donbasie.
Rzecznik prezydenta Ukrainy Serhij Nykyforow poinformował, że wideo z wystąpieniem Zełenskiego zostało nagrane w Drużkiwce.
Drużkiwka należy do grupy miast - obok Kramatorska, Słowiańska i Konstantynówki - które tworzą linię ukraińskich twierdz w północnej części obwodu donieckiego. Kontrola nad tymi miastami pozwala władzom w Kijowie utrzymywać zaplecze logistyczne, dowodzenie i zaopatrzenie dla wojsk walczących na wschodzie. Ich utrata mogłaby otworzyć Rosji drogę do dalszych operacji w głąb Ukrainy.