Zełenski odpowiada na zaproszenie Trumpa. "Trudno mi sobie wyobrazić"
W gronie 49 państw, które otrzymały zaproszenie od Donalda Trumpa do Rady Pokojowej, znalazła się Ukraina. Wołodymyr Zełenski wstrzymywał się z odpowiedzią. Aż do teraz. - Trudno mi sobie wyobrazić, że my i Rosja mielibyśmy być razem w jakiejkolwiek radzie - przekazał.
Ciałem kierującym Radą Pokoju ma być zarząd, na którego czele stoi prezydent Stanów Zjednoczonych. Zaproszenie od Donalda Trumpa do dołączenia miało dostać ok. 50 przywódców. Jak się okazało, zaproszenie otrzymała także Ukraina.
Jeszcze nie tak dawno media informowały, że Wołodymyr Zełenski zwleka z podjęciem decyzji. Korespondent Christopher Miller informował, że prezydent Ukrainy pozostaje na razie w Kijowie.
W końcu sam Zełenski zabrał w tej sprawie głos. - Rosja jest naszym wrogiem. Białoruś ich sojusznikiem. Szczerze mówiąc, na razie trudno mi sobie wyobrazić, że my i Rosja moglibyśmy być razem w jakiejkolwiek radzie - powiedział, cytowany przez Clash Report, czym jasno dał do zrozumienia, że odpowiedź będzie negatywna.
Według założeń prezentowanych przez amerykański rząd Rada Pokoju ma nadzorować odbudowę Strefy Gazy i zarządzać palestyńską półenklawą. Jednak Trump np. w wywiadzie dla agencji Reutera zasugerował, że Rada ma pomóc w rozwiązywaniu innych konfliktów na świecie.
Według agencji Bloomberga administracja USA chce, by kraje płaciły co najmniej po 1 mld dolarów za stałe członkostwo w Radzie Pokoju. Jeśli tego nie zrobią, ich kadencja trwałaby trzy lata z możliwością odnowienia za zgodą przewodniczącego Rady.
Źródło: Clash Report