Zaskakujące słowa Czarnka o Tusku. Mówi o wspieraniu
Przemysław Czarnek ujawnił, że osobiste wsparcie dla Donalda Tuska rozważyłby tylko w sytuacji ekstremalnej. W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim zaznaczył, że jako polityk stanowczo wyklucza jakąkolwiek koalicję z liderem obecnego obozu władzy.
Najważniejsze informacje:
- Przemysław Czarnek wyklucza polityczną współpracę z Donaldem Tuskiem, nawet w sytuacji zagrożenia państwa.
- Czarnek przyznał, że pomógłby Tuskowi w sytuacji ekstremalnej, jako osoba prywatna, a nie polityk.
- Polityk określa siebie jako "jednoosobową frakcję prawdziwka we frakcji Jarosława Kaczyńskiego".
Podczas środowego wystąpienia w programie "Gość Radia ZET" Przemysław Czarnek jasno wyraził swoje stanowisko co do potencjalnej współpracy z Donaldem Tuskiem. Zdaniem posła, współpraca z liderem koalicji rządzącej nie wchodzi w grę, nawet w wyjątkowych okolicznościach, takich jak atak na Polskę.
Na pytanie Bogdana Rymanowskiego dotyczące możliwości utworzenia rządu jedności narodowej z Tuskiem, Czarnek odpowiedział bez wahania. - Nie ma możliwości jakiejkolwiek koalicji z Tuskiem, koniec - powiedział stanowczo.
Dodał jednak, że w sytuacji bezpośredniego zagrożenia, jako osoba prywatna, udzieliłby mu wsparcia w sposób symboliczny. - Jakbym był w okopie razem z Donaldem Tuskiem i strzelaliby do nas, to bym go wspierał - wyznał.
Czarnek podkreślił, że różnice polityczne nie są czymś, co można łatwo przezwyciężyć. Wyraził wątpliwość co do możliwości współdziałania z kimś, kto jego zdaniem służy interesom innych mocarstw. - Gdyby zaatakowała nas Rosja, to nie można robić rządu z kimś, kto służy interesom niemiecko-rosyjskim - podkreślił.
Jakie są wewnętrzne podziały w PiS?
W programie pojawił się również temat napięć wewnątrz PiS. Czarnek określił siebie jako członka "jednoosobowej frakcji prawdziwka" w szeregach Jarosława Kaczyńskiego. Zadeklarował także zadowolenie z faktu, że Mateusz Morawiecki nie zamierza tworzyć nowej partii, widząc w tym możliwość walki z koalicją rządzącą w ramach już istniejących struktur.
Czarnek, nawiązując do spekulacji o nowych formacjach, uznał takie debaty za niepotrzebne i odciągające uwagę od rzeczywistych celów politycznych.
Źródło: Gość Radia ZET