"Zakończyć dziewiątą wojnę". Trump mówił o Ukrainie
- Pracujemy bardzo ciężko, by zakończyć dziewiątą wojnę - powiedział prezydent USA Donald Trump, wskazując na konflikt rosyjsko-ukraiński. Nie skomentował jednak 4. rocznicy wojny.
Prezydent USA Donald Trump podczas swojego corocznego wystąpienia ponownie chwalił się wojnami, które rzekomo zakończył (koloryzując sprawę, o czym wielokrotnie informowaliśmy).
- Pracujemy bardzo ciężko, by zakończyć dziewiątą wojnę. Śmierć i rzeź pomiędzy Rosją i Ukrainą, gdzie 25 tys. żołnierzy umiera każdego miesiąca. Pomyślcie o tym, 25 tys. żołnierzy miesięcznie. Wojna, która nigdy by się nie wydarzyła, gdybym był prezydentem - mówił.
Trump nie wspomniał jednak o czwartej rocznicy wojny w Ukrainie. Wątek konfliktu pojawił się tylko raz podczas dwugodzinnego przemówienia.
Trump nazwał też kraje NATO "przyjaciółmi i sojusznikami". - Właśnie się zgodzili na moją prośbę, by płacić 5 proc. PKB na obronność, zamiast 2 proc., których nie płacili. Płaciliśmy prawie za nich wszystkich - mówił.
- Wszystko, co wysyłamy do Ukrainy wysyłamy przez NATO i płacą nam w pełni - dodał.
Trump o Wenezueli: zakończyliśmy rządy Maduro
Trump chwalił się też, że amerykańska armia "kompletnie pokonała" wroga w Wenezueli. - Dobrzy wojownicy zakończyli rządy wyjętego spod prawa dyktatora Nicolasa Maduro i przywieźli go przed oblicze amerykańskiej sprawiedliwości. To było kolosalne zwycięstwo dla bezpieczeństwa Stanów Zjednoczonych i otworzyło też to nowy początek dla narodu wenezuelskiego - mówił.
- Pracujemy blisko z nową prezydent Wenezueli Delcy Rodriguez, by zdobyć nadzwyczajne ekonomiczne zyski dla naszych obu krajów i przynieść nadzieję tym, którzy okropnie cierpieli - mówił.