"Zainscenizowane". Irańczycy się tłumaczą, wskazują na przeciwników
Rzecznik MSZ Iranu, Esmail Bagei, wykluczył, jakoby irańskie siły zbrojne celowo atakowały Azerbejdżan, Turcję lub Cypr. Jak podkreślił, działania obronne nie były wymierzone przeciwko tym krajom. Co więcej, zasugerował, że mogły one zostać "zainscenizowane" przez przeciwników Iranu.
Irańska agencja SNN cytuje słowa Esmaila Bagei, który podczas poniedziałkowej konferencji prasowej zaznaczył, iż działania obronne Iranu "w żadnym wypadku nie powinny być interpretowane jako wrogość wobec któregokolwiek z krajów regionu".
Dodał, że sztab generalny sił zbrojnych "wyraźnie i oficjalnie ogłosił, że (...) ataki nie zostały przeprowadzone z terytorium Iranu ani przez nasze siły zbrojne".
Zasugerował przy tym, że niektóre z incydentów mogły być "zainscenizowane", "ukartowane". - Wielokrotnie ostrzegaliśmy, że wróg może przeprowadzić pewne ataki, aby wbić klin między nami a innymi krajami - oświadczył.
Iran celowo zaatakował Turcję, Cypr i Azerbejdżan? Wojsko zaprzecza
Wypowiedź Bagei pojawiła się po tym, jak Azerbejdżan oskarżył Iran o wysłanie czterech dronów na terytorium kraju. Bezzałogowce uderzyły w terminal lotniska i eksplodowały w pobliżu szkoły, raniąc cywilów. Prezydent Ilham Alijew określił incydent mianem "aktu terroru", zażądał wyjaśnień i przeprosin od władz w Teheranie oraz nakazał wycofanie azerbejdżańskiego personelu dyplomatycznego z Iranu.
Wcześniej również minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi zaprzeczył, jakoby siły irańskie wystrzeliły drony w kierunku Azerbejdżanu.
2 marca także władze Cypru wysunęły podobne oskarżenia. Dron Shahed uderzył bowiem w bazę brytyjskiego RAF na wyspie. Rząd w Nikozji uważa, że atak najprawdopodobniej przeprowadził proirański Hezbollah, a nie bezpośrednio Teheran.
Z kolei w czwartek Turcja oznajmiła, że obrona powietrzna NATO przechwyciła irański pocisk balistyczny, który wleciał w turecką przestrzeń powietrzną. Ankara złożyła protest w Teheranie i wysłała sześć myśliwców F-16 oraz systemy obrony powietrznej na sąsiedni Cypr Północny, aby "zwiększyć bezpieczeństwo społeczności Turków cypryjskich" w obliczu wojny USA i Izraela z Iranem.
Prezydent Iranu zapowiada zmianę taktyki. Dowodów brak
W sobotę prezydent Iranu Masud Pezeszkian poinformował, iż Tymczasowa Rada Przywódcza Iranu zatwierdziła, że nie będzie więcej ataków na kraje sąsiednie, chyba że udostępnią one swoje terytorium do prowadzenia działań przeciwko Teheranowi.
Podczas wystąpienia dla irańskich mediów Pezeszkian przeprosił także sąsiadów za ataki przeprowadzone w ostatnich dniach. - Nie stawajcie się narzędziami w rękach Izraela i USA. Rozwiązujcie wszystkie problemy drogą dyplomacji - zaapelował.
- Iran wyciąga rękę do krajów sąsiednich, prosząc je o współpracę w zakresie wzmacniania bezpieczeństwa regionalnego - dodał.
Niestety, ostatnie działania Iranu nie potwierdzają deklaracji Pezeszkiana. Kraje Zatoki Perskiej nadal zaciekle atakowane są z terytorium Iranu.
Źródło: WP, PAP