"Wyskoczył z jadącego pojazdu". Chwile grozy na A4
W sobotę rano na A4 pod Wrocławiem doszło do zaskakującego incydentu. Młody pasażer wyskoczył z jadącego auta. Policja bada przyczyny tego zdarzenia.
Najważniejsze informacje:
- Młody mężczyzna wyskoczył z jadącego auta na A4 w okolicach Krajkowa.
- Zdarzenie miało miejsce na 165 km w kierunku Katowic, a prawy pas był zablokowany przez 45 minut.
- Pasażer został przewieziony do szpitala, a jego rodzice dojechali tam za nim.
Sytuacja miała miejsce około 7:45 na 165 kilometrze autostrady A4, między węzłami Wrocław Wschód i Brzezimierz. O szczegółach tej sprawy poinformowała "Gazeta Wrocławska".
"Człowiek wyskoczył z jadącego pojazdu. Przez około 45 minut zablokowany był prawy pas jezdni" - poinformował Punkt Informacji Drogowej we Wrocławiu. Zdarzenie skutkowało jedną poszkodowaną osobą.
Dlaczego mężczyzna wyskoczył z auta?
Jak przekazała asp. sztab. Monika Kaleta z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, mężczyzna urodzony w 1997 roku wyskoczył w trakcie jazdy z samochodu.
- Jechał z rodzicami, był pasażerem. Został przetransportowany do szpitala w celu zbadania obrażeń, jego rodzice pojechali do szpitala za nim - dodała. Na pierwszy rzut oka mężczyzna nie miał widocznych obrażeń. Jego rodzice także nie doznali żadnych uszczerbków na zdrowiu.
Jakie były działania służb?
Na miejscu zdarzenia szybko pojawiły się odpowiednie służby. Przybyło pogotowie ratunkowe oraz policja. Funkcjonariusze starają się ustalić, co było przyczyną tego nietypowego zdarzenia. Ruch został przywrócony po trzech kwadransach.
Źródło: "Gazeta Wrocławska"