"Wylaszczeni" politycy
Szczupli i seksowni na wybory...
Ta seksowna 23-latka zachwyciła samego J. Kaczyńskiego
23-letnia Sylwia Ługowska nazywana jest "Angeliną Jolie" PiS-u. W partii jest od dwóch lat. Swoją urodą zachwyciła samego prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który nie mógł od niej oderwać wzroku podczas czerwcowego kongresu młodzieżówki PiS. Teraz wystartuje do sejmu z Łodzi.
- Jest bardzo energiczna i pracowita. Miała dobry wynik w wyborach samorządowych i dlatego zaproponowaliśmy, by wystartowała w tegorocznych wyborach parlamentarnych - mówił w rozmowie z "Super Expressem" poseł Jarosław Jagiełło, przewodniczący regionu łódzkiego PiS.
Chcielibyście tę piękność widzieć w sejmie?
Ale się wylaszczyli! "Angelina Jolie" i inne "ciacha"
Kampania wyborcza zaczyna coraz bardziej przypominać konkurs piękności. Specjaliści od marketingu politycznego mówią wprost: dobry wygląd to połowa sukcesu polityka. Program i racjonalne argumenty nie zapewnią takiego skoku w sondażach, co seksowna i szczupła sylwetka, nowa fryzura czy świetnie skrojony garnitur. Nic dziwnego, że kolejni politycy wylaszczają się przed decydującym październikowym starciem.
Wszyscy chcą być młodsi i gładsi - i dotyczy to zarówno sejmowych starych wyjadaczy, jak i tych, którzy dopiero w tym roku zamierzają zadebiutować na Wiejskiej. O tym, że przed wyborami polityk musi się perfekcyjnie prezentować wiedzą dobrze Nicolas Sarkozy, Władimir Putin czy Silvio Berlusconi. W Polsce kolegom z polityki szlak przetarł Wojciech Olejniczak przed wyborami do europarlamentu w 2009 r., który zdecydował się na śmiałą sesję dla jednego z magazynów - na okładce prężył swoją owłosioną klatę.
(js)
Ale przystojniak! Nowak perfekcyjnie wyrzeźbiony na wybory
Podczas kampanii trzeba być młodszym, ładniejszym i sprawniejszym niż zwykle. Prezydencki minister Sławomir Nowak zawsze dbał o kondycję, swoich nawyków nie zmienił także w gorącym czasie przedwyborczym. Jeden z tabloidów przyłapał ostatnio Nowaka na porannej przebieżce w warszawskich Łazienkach. "Regularne treningi przynoszą efekty. Wyrzeźbionej perfekcyjnie sylwetki mógłby pozazdrościć mu niejeden sportowiec. I te mięśnie..." - zachwycał się "Fakt".
"Staram się biegać regularnie, wtedy mogę spokojnie myśleć i świeże pomysły przychodzą do głowy" - przyznaje minister. Nowak dodaje, że obywa się bez wizyt na siłowni. "Ćwiczę we własnym zakresie w domu. Każdemu polecam zdrowy i aktywny tryb życia" - dodaje w rozmowie z "Faktem".
Modelka i tancerka erotyczna w sejmie mile widziana?
W najbliższych dniach dowiemy się, czy do sejmu z list SLD wystartuje znana z programu "Top Model" Marta Szulawiak. Piękna modelka przekonuje polityków partii Grzegorza Napieralskiego, by postawili na nią, bo ma lewicowe poglądy i chciałaby się zająć pomocą najuboższym i kobietom. Szulawiak prowadzi szkołę tańca na rurze i kiedyś sama zajmowała się zarobkowo tańcem erotycznym, dlatego sceptycznie o pomyśle umieszczenia jej na liście wypowiadali się niektórzy politycy SLD: Ryszard Kalisz czy Anita Błochowiak. Czy Was przekonała?
"Wylaszczona" b. minister zatęskniła za Wiejską. Czy jej piękny, nowy wygląd skusi wyborców?
Anna Kalata, była minister pracy z Samoobrony, a ostatnio aktorka filmów indyjskiego Bollywood, ma startować do senatu, najprawdopodobniej z list PSL. Kalata zasłynęła spektakularną przemianą - zrzuciła ponad 30 kilo, zdjęła okulary, zmieniła fryzurę i makijaż, dzięki czemu wygląda na młodszą o 20 lat. Krótko mówiąc, przeistoczyła się w niezłą laskę. W warszawskim Hotelu Gromada Kalata zorganizowała ostatnio swoje imieniny. Mówiła tam, że po zmianach, które w niej zaszły, jest gotowa wrócić do polityki.
"Przeszłam drogę od polityka do celebryty. Jestem kobietą po tzw. przejściach: jestem babcią i jestem z tego bardzo dumna, jestem też doświadczonym działaczem gospodarczym, jestem byłym ministrem, a także uczestniczką 'Tańca z Gwiazdami' i powiem coś jeszcze, jestem też trochę piosenkarką" - tak zaprezentowała się swoim gościom. ''Chcę jako pierwsza przebyć drogę w drugą stronę - od celebryty do polityka'' - dodała. Czy wielki come-back się uda?
B. prezydent zrzuca kilogramy w klinice gwiazd
Były prezydent Aleksander Kwaśniewski, który będzie mocno wspierał SLD w kampanii, został właśnie pacjentem kliniki leczenia otyłości. Z jej usług korzystają największe gwiazdy,m.in. Edyta Górniak, Maja Frykowska, Tomasz Kammel, Michał Żebrowski i Maja Sablewska, a jej sztandarowym zabiegiem jest hydrokolonoterapia, czyli płukanie jelita grubego. Kwaśniewski postanowił najwyraźniej porządnie wziąć się za siebie. Próbował już tyle razy się odchudzić. Przed każdymi właściwie wyborami chudł, ale potem dopadał go efekt jo-jo. Teraz może być zupełnie inaczej.
Uśmiechnięte oblicze prezesa. Oto klucz do sukcesu?
O swój wizerunek na wybory muszą zadbać także szefowie partii. Z billboardów na ulicach polskich miast patrzy na nas łagodna i uśmiechnięta twarz prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego. I dobrze, bo lepiej odbieramy osoby uśmiechnięte, zadowolone z życia, pozytywnie do niego nastawione, patrzące z nadzieją w przyszłość, niż te, które widzą ją w ciemnych barwach. W politycznych kampaniach optymizm jest niezbędny. Czy przyniesie wyborczy sukces liderowi PiS? Znów będzie premierem?
Premier dobrze wygląda i miło się kojarzy
Premier Donald Tusk uśmiechy ćwiczył już przed prezydencją. Teraz tryska formą i pokazuje się ze światowymi politykami, a to pije piwo z Jose Manuelem Barroso, a to częstuje truskawkami. W oczach wyborców jawi się dzięki temu jako osoba nowoczesna, proeuropejska. Czy zapunktuje dzięki temu podczas kampanii?
Według opublikowanego ostatnio badania CBOS, Polacy najbardziej cenią premiera za to, że jest sympatyczny (65%), przystojny (63%) oraz inteligentny (62%). Wygląda na to, że chcemy mieć za przywódcę równego chłopa, który dobrze wygląda i miło się kojarzy. Walory zewnętrzne są najważniejsze?
Musiał schudnąć, by wbić się w garnitury od Kenzo
Były polityk Platformy Obywatelskiej Janusz Palikot poszedł własną drogą. W październikowych wyborach startuje jako lider Ruchu Poparcia Palikota. Choć poparcie dla jego partii oscyluje wokół zera, Palikot nie odpuszcza. W kampanii jego wizerunek jest perfekcyjny. Ubiera się w garnitury ulubionego projektanta Kenzo. Jak zdradził w wywiadzie, by nosić jego kolekcje, musiał się mocno odchudzić, bo Kenzo nie szyje rozmiarów większych niż 52. Poza tym jego wyroby, szczególnie koszule, są bardzo dopasowane. - Myślę jednak, że konieczność zrzucenia kilku kilogramów dobrze mi zrobiła - podsumowuje polityk. Czy Wy też tak sądzicie?
8 kg mniej specjalnie na kampanię
Tomasz Kalita, rzecznik prasowy SLD, który wystartuje jesienią do sejmu z gliwickiej listy zapowiada, że planuje schudnąć w najbliższym czasie aż osiem kilogramów. Czy nowa, szczupła sylwetka pomoże mu w wyborach?
(js)