Wykoleił się pociąg Polregio. "Nikomu nic się nie stało"
Po godz. 21 na szlaku Miechów - Słomniki doszło do wykolejenia części składu pociągu Polregio - przekazał we wtorek wieczorem minister infrastruktury Dariusz Klimczak. Podkreślił, że nikomu nic się nie stało. Składem podróżowało 20 osób. Policja orzekła brak ingerencji zewnętrznej.
Informację o wykolejeniu się pociągu Klimczak podał na platformie X.
"Według informacji przekazanych przez PKP Polskie Linie Kolejowe po godz. 21:00 na szlaku Miechów - Słomniki (linia kolejowa Warszawa - Kraków) doszło do wykolejenia części składu pociągu Polregio" - napisał minister, publikując zdjęcie z miejsca zdarzenia.
Pociągiem podróżowało około 20 osób; nikomu nic się nie stało.
"Pociąg wypadł z szyn". Akcja strażaków na kolei
"Wprowadzone zostały zmiany w komunikacji, pociągi dalekobieżne kierowane są zmienionymi trasami. PR wprowadzają zastępczą komunikację autobusową. Powiadomione zostały odpowiednie służby w celu wyjaśnienia przyczyn zdarzenia" - dodał minister.
Kpt. Hubert Ciepły z małopolskiej straży pożarnej przekazał, że pociąg "wypadł z szyn i się przechylił". Na miejsce zadysponowano osiem zastępów straży pożarnej.
Ruch pociągów na odcinku Miechów - Słomniki jest obecnie wstrzymany.
Głos w sprawie zabrała również policja. "Odnosząc się do zdarzenia, do którego doszło dzisiaj w Małopolsce, informujemy, że komisja kolejowa wykonująca czynności na miejscu zdarzenia orzekła brak ingerencji zewnętrznej. Nastąpiło naturalne wyłupanie szyny z powodu działania niskiej temperatury. Na miejsce ściągany jest sprzęt naprawczy PKP, który będzie przywracał funkcjonalność torów" - przekazano.
Źródło: x.com