Wybuch butli z gazem na stacji paliw. W akcji śmigłowiec LPR
Na stacji paliw przy ul. Kolistej w Katowicach eksplodowała butla z gazem. Dwie osoby trafiły do szpitala. Na miejscu pracują strażacy. W akcji ratowniczej brał udział śmigłowiec LPR. Ruch w okolicy jest utrudniony.
Najważniejsze informacje:
- Dwie osoby zostały ranne podczas prac serwisowych przy zbiorniku gazu na stacji paliw w Katowicach.
- Na miejscu działało sześć zastępów straży pożarnej i śmigłowiec LPR „Ratownik-4”.
- Służby opanowały sytuację pożarową; trwa ustalanie przyczyn wybuchu.
Do zdarzenia doszło na terenie stacji paliw przy ul. Kolistej w Katowicach. Jak podał dziennikzachodni.pl, zgłoszenie wpłynęło o godz. 12.12. Podczas prac serwisowych prowadzonych przez dwie osoby doszło do eksplozji nadziemnego zbiornika o pojemności 5 m sześc.
Co wiadomo o akcji straży pożarnej i LPR?
Mł. kpt. Jakub Tondos z Komendy Miejskiej PSP w Katowicach powiedział PAP, że zgłoszenie o wybuchu na stacji przy ul. Kolistej wpłynęło do służb kilkanaście minut po południu. - Do wypadku doszło w trakcie prac serwisowych, podczas przepompowywania gazu. Poszkodowani zostali dwaj pracownicy, którzy prowadzili te prace - relacjonował strażak.
Obaj poszkodowani zostali przetransportowani do szpitala, jeden z nich został zabrany śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.
W ogniu stanął samochód serwisantów
Do wypadku doszło przy naziemnym zbiorniku z gazem o pojemności pięciu metrów sześciennych (5 tys. litrów). Sam zbiornik nie uległ zniszczeniu - eksplodował wydobywający się z niego gaz. - Na razie nie wiemy, jaka była przyczyna tego zdarzenia - powiedział strażak.
W pobliżu zbiorników z gazem stał samochód serwisantów, który po wybuchu stanął w płomieniach. Pożar został szybko ugaszony i nie rozprzestrzenił się. - Pod względem pożarowym sytuacja jest opanowana, odcięto dopływ gazu. Na miejscu jest sześć zastępów, 19 strażaków - dodał mł. kpt. Tondos.
Ruch w okolicy jest utrudniony. Służby apelują do kierowców o ostrożną jazdę.
Źródło: PAP, dziennikzachodni.pl