Współpraca Kaczyńskiego z frakcją Brauna jednak możliwa? Szef OGB wskazuje możliwy scenariusz
Jarosław Kaczyński stanowczo wykluczył koalicję z Grzegorzem Braunem. Łukasz Pawłowski z Ogólnopolskiej Grupy Badawczej w rozmowie z Patrycjuszem Wyżgą w programie "Newsroom" nie wykluczył jednak rozwiązania, które spowoduje współpracę z Konfederacją Korony Polskiej, ale niekoniecznie z samym Braunem.
- Mowy nie ma o żadnych sojuszach z partią Brauna. To jest partia, z jednej strony, całkowicie niepoważna - tam są różne jaszczury i tym podobne. Chyba trzeba powiedzieć osoby, bo nie wiem, czy to jest osoba, czy to jest jaszczur, trudno mi powiedzieć - mówił kilka dni temu Jarosław Kaczyński.
W programie "Newsroom" do tych słów odniósł się Łukasz Pawłowski z Ogólnopolskiej Grupy Badawczej.
- Rozdzielmy deklaracje od realnej polityki, bo deklaracje składa się przed wyborami, a realna polityka jest po wyborach. Ten strach przed Braunem może spowodować w wyborach parlamentarnych większą mobilizację, większą chęć udziału w wyborach, większy impuls do tego, żeby stworzyć jedną listę. Ta deklaracja jest tutaj logicznym punktem - zauważył.
Może się jednak okazać, że Prawo i Sprawiedliwość do objęcia władzy w Polsce będzie potrzebować nie tylko koalicji z Konfederacją Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka, ale także właśnie z Braunem. Wskazują na to ostatnie sondaże. Pawłowski zdradził scenariusz, który jego zdaniem może być realny i konieczny.
- Jestem przekonany, że Jarosław Kaczyński absolutnie wolałby, żeby żeby do tej większości Braun nie był potrzebny. W naszym ostatnim sondażu PiS i Konfederacja mają razem 224 mandaty. A to oznacza, że siedmiu posłów brakujących do większości, np. z partii Grzegorza Brauna można wyciągnąć, bez samego Brauna. I to już jest taki scenariusz, który nie łamie słowa prezesa, prawda? Nie mamy koalicji z Braunem, a tylko wyciągnęliśmy kilku posłów - mówił.
W ostatnim sondażu Wirtualnej Polski ugrupowanie Grzegorza Brauna może liczyć na poparcie rzędu 9,9 proc.