Pięć godzin uwięzieni w samolocie. Ryanair zabrał głos ws. Wrocławia
Pasażerowie utknęli na pokładzie samolotu Ryanair na lotnisku we Wrocławiu przez ponad pięć godzi. Przewoźnik teraz wyjaśnia, z czego to wynikało.
Najważniejsze informacje:
- Pasażerowie na lotnisku we Wrocławiu utknęli przez pięć godzin.
- Powodem opóźnienia była przedłużona procedura odladzania.
- Dopiero po godzinie pasażerowie mogli skorzystać z baru pokładowego.
Co spowodowało opóźnienie lotu?
13 stycznia pasażerowie lotu Ryanair z Wrocławia do Alicante w Hiszpanii doświadczyli pięciogodzinnego opóźnienia. "Fakt" zapytał, z czego ono wynikało.
"Ten lot z Wrocławia do Alicante (13 stycznia) był opóźniony z powodu niesprzyjających warunków pogodowych, które wymagały odladzania samolotu przed startem" - przekazała gazecie linia.
Jakie warunki panowały na pokładzie?
Pasażerowie narzekali na brak wyżywienia i niejasne komunikaty od załogi. Przewoźnik przyznaje, że dopiero po godzinie otworzono bar pokładowy, umożliwiając dostęp do przekąsek i napojów. Samolot wystartował o 12:16, mimo że pierwotnie planowano wylot na godzinę 7:00.
Źródło: "Fakt"