Wojna w Ukrainie jest religijna? Ks. prof. Kobyliński nie ma wątpliwości
W XXI wieku kwestia religii ciągle ma znaczenie podczas wojen oraz konfliktów między państwami. - Religia ciągle odgrywa niezwykle istotną rolę. Nie możemy zrozumieć tego, co się dzieje w świecie bez religii - podkreślił w programie "Żeby wiedzieć" ks. prof. Andrzej Kobyliński, filozof i etyk.
Czy wojna w Ukrainie to również wojna o wpływy Kościoła na terenach ukraińskich? - Zdecydowanie tak. Zobaczmy, że tematem rozmów pokojowych dotyczyły wielu kwestii, jednym z punktów była kwestia religijna. To znaczy jak będzie wyglądać religijność i funkcjonowanie poszczególnych Kościołów w Ukrainie, ponieważ Moskwa nie zgadza się z tym, że władze Kijowa zdelegalizowały cerkiew prawosławną, tą która była podporządkowana pod moskiewski patriarchat - tłumaczył wykładowca. - Formalnie ten Kościół nie funkcjonuje legalnie, został zdelegalizowany, no i oczywiście Moskwa żąda przywrócenia tego, co było wcześniej. Żeby przywrócić do funkcjonowania Cerkiew, która była dominująca na terenie Ukrainy - wyjaśniał ks. prof. Kobyliński.
Rozmówca Pawła Pawłowskiego podkreślał znaczenie religii w kontekście geopolityki. Jako przykład podawał Indie, które jako jedno z najliczniejszych państw na świecie, jest państwem wyznaniowym. Przywódcy w Chinach i Stanach Zjednoczonych także tłumaczą swoje zachowania religią. - To co robi Kreml, jeśli chodzi o wizje Ukrainy po zakończeniu wojny, tworząc ład religijny, jest to coś najbardziej zrozumiałego - podsumował ekspert.