Wielka Brytania zamyka ambasadę w Teheranie
Wielka Brytania zdecydowała się na tymczasowe zamknięcie ambasady w Teheranie. Decyzja została podjęta z powodu nasilających się niepokojów i zagrożeń w regionie.
Brytyjska ambasada w Teheranie została czasowo zamknięta z obawy o bezpieczeństwo pracowników. Jak podaje agencja Reutera, rząd w Londynie uznał, że obecna sytuacja geopolityczna wymaga podjęcia takich kroków. Ambasador oraz personel konsularny zostali ewakuowani, a placówka przeszła na tryb pracy zdalnej.
Wszystko przez gwałtowne protesty w Iranie, które rozpoczęły się pod koniec grudnia z powodów ekonomicznych i szybko przekształciły się w ogólnonarodowe demonstracje przeciwko władzom w Teheranie.
Masowe demonstracje są krwawo tłumione przez służby bezpieczeństwa. Media i organizacje pozarządowe informują o tysiącach ofiar śmiertelnych. Te doniesienia są trudne do zweryfikowania, ponieważ reżim w Teheranie skutecznie blokuje internet i łączność telefoniczną.
Według Reutersa USA i Wielka Brytania wycofały w środę część personelu wojskowego z baz na Bliskim Wschodzie. Wcześniej jeden z wysokich rangą irańskich urzędników powiedział agencji, że rząd w Teheranie ostrzegł, że w wypadku amerykańskiego ataku uderzy w bazy USA w regionie.
Niektóre kraje w tym m.in. Polska wezwały w środę swoich obywateli do opuszczenia Iranu w związku z sytuacją w tym kraju i groźbą amerykańskiego ataku. Zrobił to również rząd Hiszpanii.
"Ze względu na bardzo niestabilną sytuację w Iranie i regionie, całkowicie niezalecane jest podróżowanie do Iranu. Hiszpanom przebywającym w Iranie zaleca się opuszczenie kraju przy użyciu dostępnych środków transportu" - oświadczył resort w rekomendacjach opublikowanych w środę na stronie internetowej.