Weto ws. języka śląskiego. Prof. Bralczyk krytykuje argument prezydenta
- Argument, że nie możemy tworzyć precedensu - jak twierdzi prezydent Nawrocki - nie jest przekonujący. Taka argumentacja jest błędna - mówi prof. Jerzy Bralczyk. Językoznawca odniósł się do weta prezydenta wobec ustawy uznającej język śląski za regionalny.
Prezydent uzasadniając decyzję podkreślał, że kwestii naukowych nie powinno się rozstrzygać w drodze głosowania parlamentarnego. - Nie możemy tworzyć precedensu, w którym większość polityczna rozstrzyga kwestie naukowe - stwierdził Karol Nawrocki.
Zaznaczył też, że ustawa była "niedopracowana finansowo i administracyjnie" oraz mogłaby prowadzić do podziałów. - Jako Prezydent Rzeczypospolitej nie zgodzę się na rozwiązania, które mogą budować sztuczne podziały w naszej narodowej wspólnocie - podkreślił.
Bralczyk: to nie musi być język, ale powinien mieć prawa
W rozmowie z "Faktem" prof. Jerzy Bralczyk przyznał, że większość językoznawców klasyfikuje mowę śląską jako dialekt. - Z jednej strony mamy kwestie formalne, które decydują o tym, czy daną odmianę można uznać za język, czy raczej za dialekt. Większość językoznawców, owszem, skłania się ku stanowisku, że w tym przypadku mamy do czynienia z dialektem - mówi językoznawca.
Jednocześnie wskazał, że rozstrzygnięcie naukowe nie musi oznaczać ograniczenia praw. - Można byłoby rozwiązać tę kwestię inaczej: nie zmieniając jej statusu na język, lecz przyznając jej - jako dialektowi - pełne uprawnienia, w tym edukacyjne, wydawnicze, instytucjonalne i inne - stwierdza prof. Bralczyk.
Dodał, że takie podejście pozwoliłoby pogodzić racje obu stron. - Nie uważam, by należało nazywać ją językiem, ale jestem przekonany, że powinna korzystać z takich samych praw - ocenia.
Profesor nie zgadza się też z tezą prezydenta o precedensie. - Argument, że nie możemy tworzyć precedensu - jak twierdzi prezydent Nawrocki - nie jest przekonujący. Taka argumentacja jest błędna - podsumowuje w rozmowie z "Faktem" prof. Bralczyk.
Źródło: WP Wiadomości, Fakt