Węgrzy znów na przekór. Szijarto odcina się od "koalicji chętnych"
"Koalicja chętnych" przedstawiła w Paryżu kolejną propozycję, która przybliża Europę do bezpośredniej konfrontacji z Rosją - ocenił w środę na X minister spraw zagranicznych Węgier Peter Szijjarto.
Najważniejsze informacje:
- Minister spraw zagranicznych Węgier krytycznie o szczycie "koalicji chętnych" w Paryżu.
- Deklaracja paryska zakłada wsparcie militarne dla Ukrainy i powstanie sił wielonarodowych.
- Węgry opowiadają się za pokojowymi negocjacjami między USA a Rosją.
Minister spraw zagranicznych Węgier, Peter Szijjarto, wyraził swoje zaniepokojenie po szczycie "koalicji chętnych" w Paryżu. Zaznaczył, że przyjęte propozycje mogą prowadzić do eskalacji napięć między Europą a Rosją. "Koalicja chętnych przedstawiła w Paryżu kolejną propozycję, która przybliża Europę do bezpośredniej konfrontacji z Rosją" - napisał Szijjarto na platformie X.
"Węgry nie będą się w to mieszać. Popieramy rozmowy pokojowe, w tym negocjacje na najwyższym szczeblu między USA a Rosją, i stanowczo odrzucamy ten ostatni krok w kierunku wojny" - dodał Szijarto.
Jakie są plany "koalicji chętnych"?
Podczas spotkania w Paryżu, ponad 30 państw, w tym kraje spoza Europy, takie jak Turcja i Kanada, rozważało możliwość zwiększenia zaangażowania wojskowego na Ukrainie. Kluczowym założeniem deklaracji paryskiej jest utworzenie sił wielonarodowych, które miałyby wspierać odbudowę i odstraszanie przez armię ukraińską, a także brać udział w mechanizmach monitorowania zawieszenia broni.
Na szczycie obecni byli specjalni wysłannicy prezydenta USA - Steve Witkoff i Jared Kushner, mimo że USA nie jest formalnie w składzie "koalicji chętnych". Deklaracja podkreśla gotowość do przeprowadzania skoordynowanego planowania wojskowego w razie rozejmu na Ukrainie.