Węgierskie media o azylu dla Ziobry. "Wojna dyplomatyczna"
Węgierski rząd przyznał Zbigniewowi Ziobrze azyl polityczny. Wniosek objął też jego żonę. Węgierskie redakcje piszą o pogłębiającym się sporze Budapeszt–Warszawa.
Adwokat Bartosz Lewandowski ogłosił w poniedziałek, że Zbigniew Ziobro uzyskał ochronę międzynarodową i azyl polityczny na Węgrzech. Wniosek miał objąć również jego żonę, Patrycję Kotecką-Ziobro. Prawnik wyjaśnił, że azyl przyznano "w związku z naruszeniami praw i wolności na terytorium Polski gwarantowanych prawem międzynarodowym". Były minister sprawiedliwości sam skomentował decyzję i stwierdził, że "stawia opór dyktaturze".
Węgierskie redakcje szybko podchwyciły temat i szeroko opisują kulisy i konsekwencje polityczne.
Serwis Telex przytoczył odpowiedź węgierskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych: "W Polsce praworządność jest w kryzysie, wiele osób pada ofiarą prześladowań politycznych. Na Węgrzech osoby prześladowane politycznie otrzymują status uchodźcy zgodnie z przepisami Unii Europejskiej" — czytamy.
"Tchórz i mięczak – takimi określeniami często posługiwali się w przeszłości polscy politycy prorządowi wobec byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który ubiegał się o azyl na Węgrzech i otrzymał go, uciekając przed oskarżeniami o poważne nadużycia finansowe" - pisze natomiast tygodnik HVG.
Dziennik Népszava zauważa, że gdyby Ziobro wrócił do Polski, zostałby natychmiast aresztowany.
W relacjach przypominano również wcześniejsze kontakty polityka z władzami w Budapeszcie. Szeretlek Magyarorszag zwrócił uwagę na skalę śledztwa po polskiej stronie, przeliczając kwotę ponad 150 mln zł na prawie 14 mld forintów. Portal dodał: "Relacje polityka z węgierskim rządem nie są niczym nowym. Pod koniec października Ziobro przemawiał na konferencji w Budapeszcie u boku Gergely'ego Gulyasa, ministra odpowiedzialnego za Kancelarię Premiera, a następnie pozował do wspólnego zdjęcia z Viktorem Orbanem" — przypomina serwis
Portal Portfolio ocenił, że "wojna dyplomatyczna między Polską a Węgrami pogłębia się". Podobnie węgierski "Forbes" wskazał, że "sprawa wywołała napięcie między Budapesztem a Warszawą, które są sojusznikami w NATO oraz członkami Unii Europejskiej".
"Zbigniew Ziobro odegrał kluczową rolę w reformach sądownictwa, które wciągnęły Warszawę w wieloletni konflikt z Unią Europejską. Jego sprawa pogłębia napięcia między Węgrami a Polską, niegdyś bliskimi sojusznikami, w czasie, gdy region ten odczuwa już skutki wojny na Ukrainie i zmiany w polityce zagranicznej USA pod rządami prezydenta Donalda Trumpa" - czytamy w węgierskim tabloidzie "Blikk".