Wdowa po Charliem Kirku z nową posadą. Trump podjął decyzję
Donald Trump powołał Erikę Kirk, wdowę po zamordowanym prawicowym aktywiście Charliem Kirku, do kluczowej rady doradczej Akademii Sił Powietrznych USA - przekazuje we wtorek "The Guardian".
Charlie Kirk, konserwatywny aktywista, został postrzelony podczas wystąpienia w Utah we wrześniu 2025 r. Jego życia nie udało się uratować.
Po jego śmierci kondolencje skierowane m.in. do jego żony przekazywał za pośrednictwem swojej platformy Truth Social Donald Trump, pisząc: "Wielki, a nawet Legendarny Charlie Kirk nie żyje. Nikt lepiej niż Charlie nie rozumiał i nie miał Serca Młodzieży w Stanach Zjednoczonych Ameryki. Był kochany i podziwiany przez WSZYSTKICH, zwłaszcza przeze mnie, a teraz nie ma go już z nami. Melania składa wyrazy współczucia jego pięknej żonie Erice i rodzinie. Charlie, kochamy Cię!" - przekazywał wówczas Trump.
Erika Kirk zastąpiła męża. Biały Dom skomentował
Jak teraz podaje "The Guardian", Erika Kirk - wdowa po zamordowanym prawicowym aktywiście - została powołana przez Donalda Trumpa do kluczowej rady doradczej Akademii Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych. Tym samym zastąpiła męża w 16-osobowym komitecie, który zajmuje się m.in. "dyscypliną, programem nauczania, sprawami finansowymi czy metodami nauczania" w ośrodku szkolenia wojskowego w Colorado Springs.
Charlie Kirk został powołany przez Trumpa do rady rok wcześniej, w marcu 2025 r., i zasiadał w niej aż do śmierci.
W oświadczeniu rzeczniczka Białego Domu Olivia Wales, cytowana przez "The Guardian" stwierdziła, że Erika Kirk była "idealnym wyborem" na następczynię męża.
"Charlie Kirk z dumą zasiadał w zarządzie, inspirując nie tylko kolejne pokolenie żołnierzy, ale miliony ludzi na całym świecie swoją odważną wiarą chrześcijańską, obroną prawdy i głęboką miłością do ojczyzny" - oznajmiła, dodając: "Erika Kirk będzie kontynuować jego dziedzictwo i będzie nieustraszoną orędowniczką najbardziej elitarnych sił powietrznych w historii świata, których żołnierze zapewniają bezpieczeństwo, siłę i wolność naszemu narodowi".