Dym nad Warszawą widać z kilku kilometrów. Są pierwsze zdjęcia
Groźny pożar na warszawskim placu budowy. W okolicach ulicy Modlińskiej w płomieniach stanęła elewacja powstającego budynku. Gęsty dym był widoczny z wielu kilometrów. Strażacy musieli ratować uwięzionego operatora dźwigu. Zobaczcie zdjęcia z miejsca zdarzenia pokazujące przebieg tej akcji.
Do niebezpiecznego zdarzenia w stolicy doszło we wtorek wczesnym popołudniem. Z pierwszych informacji przekazywanych przez służby wynikało, że sytuacja rozwija się bardzo dynamicznie, a do walki z potężnym ogniem rzucano kolejne siły.
- Około godziny 13 otrzymaliśmy zgłoszenie o pożarze w okolicach ulicy Modlińskiej. Po przybyciu na miejsce strażacy potwierdzili pożar elewacji na terenie budowy. W tej chwili trwa ewakuacja jednej osoby przebywającej w dźwigu - relacjonował na gorąco aspirant Łukasz Wujek z zespołu prasowego Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.
- Na ten moment nie mamy informacji, aby w zdarzeniu były osoby poszkodowane. Ogniem zajętych jest około 40, 50 metrów elewacji. Na miejscu pracują już cztery zastępy Państwowej Straży Pożarnej, a kolejnych pięć jest w drodze - dodał strażak.
Szybka ucieczka robotników. Płonąca elewacja
Zarzewie pożaru i błyskawiczne rozprzestrzenianie się ognia po konstrukcji budynku uchwycili na zdjęciach liczni świadkowie i reporterzy pracujący na miejscu. Jak przekazał w wywiadzie dla stacji TVN24 młodszy brygadier Artur Laudy z warszawskiej komendy PSP, pożar objął całkowicie zamknięty i ogrodzony teren budowy. - Pali się elewacja budynku, który jest w budowie, na osiedlu zamkniętym, ogrodzonym. Nie są to obiekty oddane do użytkowania - poinformował Laudy.
Funkcjonariusz potwierdził również dramatyczne ułożenie maszyn widoczne na niektórych fotografiach. Okazało się, że kabina z pracującym operatorem dźwigu znajdowała się w bezpośrednim sąsiedztwie błyskawicznie zajmującej się ogniem ściany. Pozostali budowlańcy mieli znacznie więcej szczęścia. - Reszta pracowników ewakuowała się, jak tylko zobaczyła pożar. Zdołali uciec - przekazał strażak.
W szczytowym momencie działań gaśniczych czarne kłęby dymu unoszące się nad budynkiem budziły niepokój tysięcy mieszkańców stolicy, którzy z bezpiecznej odległości dokumentowali incydent. - Dym jest widoczny z wielu miejsc w Warszawie, nawet z ośmiu kilometrów - relacjonował będący na miejscu reporter tvnwarszawa.pl Mateusz Mżyk.
Przed godziną 14:30 dziennikarz przekazał najistotniejszą informację z punktu widzenia ratowników - uwięziony na wysokości operator dźwigu został bezpiecznie sprowadzony na ziemię i trafił pod opiekę zespołów pogotowia. Ostatecznie ogień udało się w pełni opanować i dogasić, unikając w ten sposób jakichkolwiek poważniejszych obrażeń wśród załogi budowy.
Źródło: tvnwarszawa.pl