W sieci krążą wpisy Trumpa z 2013 r. Tak pisał o Iranie i Obamie
Donald Trump poinformował o rozpoczęciu amerykańsko-izraelskiej operacji przeciwko Iranowi. Na Bliskim Wschodzie ponownie rozbudziły się więc obawy o wybuch potężnego, długotrwałego i wyniszczającego konfliktu. W obliczu tych wydarzeń w sieci ponownie przypomniano wpisy zamieszczone przez prezydenta USA kilkanaście lat temu, gdy przywódcą USA był Barack Obama. Wówczas Trump oskarżał poprzednika, że zaatakuje on irański reżim, ponieważ "nie potrafi właściwie negocjować".
Śledź relację na żywo - USA dołączają do Izraela. Atak na Iran
Jak informujemy od rana, Izrael i USA rozpoczęły ataki na cele w Iranie, mierząc przede wszystkim w tamtejszy reżim. W oficjalnym oświadczeniu Donald Trump przekazał, że duża operacja wojskowa ma na celu zapewnienie, że Teheran nigdy nie będzie mieć broni atomowej. Wezwał też ludność Iranu do buntu przeciwko władzom i żołnierzy do "złożenia broni".
Możliwa blokada Cieśniny Ormuz. Co z cenami LNG? Ekspert: rynki wykorzystują sytuację
Atak USA i Izraela na Iran. Tak Trump pisał o Obamie
Jeden z amerykańskich urzędników miał przekazać Reuterowi, że amerykańskie działania mogą potrwać kilka dni. Choć atak na Iran był spodziewany od jakiegoś czasu, decyzja Trumpa może dziwić w kontekście słów, jakie padały z jego strony kilkanaście lat temu, gdy prezydentem USA był Barack Obama.
W styczniu 2012 r. Trump pisał w mediach społecznościowych, że Obama "rozpocznie wojnę z Iranem tylko po to, żeby uzyskać reelekcję". Z kolei we wrześniu 2013 r. zarzucał poprzednikowi, że doprowadzi on do konfliktu z Teheranem, "żeby zachować twarz".
"Pamiętajcie, że już dawno temu przewidziałem, że prezydent Obama zaatakuje Iran, ponieważ nie potrafi właściwie negocjować – brak zdolności!" - wpis o takiej treści opublikował natomiast w listopadzie 2013 r.
Obama zawarł porozumienie nuklearne z Iranem
Barack Obama od objęcia urzędu prezydenta dążył do dyplomatycznego kontaktu z Teheranem. Już w przemówieniu inauguracyjnym w styczniu 2009 roku mówił, że USA "wyciągają rękę do tych, którzy są skłonni rozluźnić swoją pięść", co zostało odebrane jako sygnał pod adresem Teheranu. Przełomowy dla wznowienia kontaktów był wybór Hasana Rowhaniego na prezydenta Iranu w 2013 roku.
Niemniej większość republikańskiej opozycji krytykowała Obamę i osiągnięte z Iranem porozumienie nuklearne z 2015 r., argumentując, że reżimowi w Teheranie nie można ufać. Republikanie tak jak premier Izraela Binjamin Netanjahu uważali, że za miliardy dolarów uzyskane ze sprzedaży ropy po zniesieniu sankcji Iran będzie mógł w jeszcze większym stopniu sponsorować terroryzm.
O co chodzi w konflikcie USA z Iranem? (FAQ)
1. Jaka jest rola Izraela w tym sporze?
Izrael postrzega irański program nuklearny oraz rozbudowę arsenału rakietowego jako bezpośrednie zagrożenie dla swojego istnienia. Władze w Jerozolimie od lat prowadzą politykę "aktywnego powstrzymywania" Teheranu, co obejmuje zarówno operacje specjalne, jak i ścisłą współpracę wywiadowczą oraz militarną z USA. Dla Izraela niedopuszczalne jest posiadanie przez Iran broni atomowej, co czyni ten kraj kluczowym aktorem kształtującym amerykańską strategię na Bliskim Wschodzie.
2. Skąd biorą się obecne napięcia między USA a Iranem?
Aktualna sytuacja to wynik zwiększonej obecności militarnej Stanów Zjednoczonych w Zatoce Perskiej oraz postawienia Teheranowi przez Waszyngton listy rygorystycznych żądań politycznych i wojskowych. Obie strony utrzymują podwyższoną gotowość bojową, a kanały komunikacji dyplomatycznej pozostają mocno ograniczone.
3. Czego dokładnie dotyczy spór o program nuklearny?
Stany Zjednoczone oficjalnie domagają się od Iranu całkowitego i weryfikowalnego przez organizacje międzynarodowe wstrzymania procesu wzbogacania uranu. Władze w Teheranie odrzucają te postulaty, stojąc na stanowisku, że rozwijanie technologii jądrowej na własnym terytorium jest ich suwerennym prawem.
4. Jakie są pozostałe żądania Waszyngtonu wobec Teheranu?
Poza zaprzestaniem prac nad programem nuklearnym, lista amerykańskich postulatów obejmuje: wstrzymanie rozwoju i produkcji rakiet balistycznych, odcięcie wsparcia finansowego oraz militarnego dla powiązanych z Iranem grup zbrojnych na Bliskim Wschodzie (m.in. w Libanie, Jemenie i Iraku), a także zaprzestanie represji wobec uczestników wewnętrznych protestów.
5. Jak Izrael wpisuje się w szerszą układankę geopolityczną regionu?
Konflikt wykracza daleko poza relacje na linii Waszyngton-Teheran-Jerozolima. Izrael, przy silnym wsparciu USA, dąży do budowy nieformalnego bloku obronnego z państwami arabskimi przeciwko rosnącym wpływom Iranu. Z kolei Teheran realizuje strategię tzw. "Osi Oporu", wykorzystując do walki z Izraelem i osłabiania interesów USA sieć swoich sojuszników – m.in. Hezbollah w Libanie, Hamas w Strefie Gazy czy Huti w Jemenie. W tym szerokim ujęciu bezpieczeństwo Izraela jest dla Stanów Zjednoczonych fundamentem utrzymania stabilności całego Bliskiego Wschodu i szachowania mocarstwowych ambicji Iranu, co czyni ten konflikt osią regionalnej polityki.
6. Kto obecnie sprawuje władzę w Iranie i decyduje o przebiegu konfliktu?
Najwyższą władzę niezmiennie sprawuje Najwyższy Przywódca, ajatollah Ali Chamenei. To do niego należy ostateczny głos w kwestiach bezpieczeństwa i polityki zagranicznej. Choć administracją rządową kieruje prezydent Masud Pezeszkian, kluczową rolę odgrywa Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) - elitarna formacja wojskowa kontrolująca znaczną część gospodarki oraz sieć sojuszniczych bojówek w regionie.