W Genewie bez przełomu. Waszyngton przygotowuje scenariusze ataku
Dowódca Dowództwa Centralnego USA (CENTCOM) admirał Brad Cooper zaprezentował prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi możliwe scenariusze uderzenia na Iran - poinformowała stacja ABC. Według jej doniesień część Republikanów oraz urzędników Białego Domu opowiada się za tym, by kluczową rolę w ewentualnej operacji odegrał Izrael.
Najważniejsze informacje:
- Adm. Brad Cooper omówił z prezydentem USA możliwe uderzenie na Iran - podaje ABC.
- Rozmowy USA-Iran w Genewie nie przyniosły przełomu.
- Część republikanów i urzędników widzi Izrael jako lidera ewentualnej operacji.
Jak informują ABC oraz portal Axios, przedstawienie wariantów militarnych wobec Iranu zbiegło się w czasie z zakończeniem rozmów delegacji USA i Iranu w Genewie. W spotkaniu uczestniczył także najwyższy rangą wojskowy Stanów Zjednoczonych, gen. Dan Caine, który - według doniesień medialnych - w ostatnich dniach ostrzegał prezydenta, że ewentualny atak na Iran mógłby przerodzić się w długotrwały konflikt i doprowadzić do wyczerpania zapasów rakiet obrony powietrznej.
Czwartkowe rozmowy w Genewie z udziałem szefa MSZ Iranu oraz wysłanników prezydenta, Steve'a Witkoffa i Jareda Kushnera, nie przyniosły konkretnego rezultatu.
Szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi powiedział, że były one "najbardziej intensywną i najdłuższą" rundą prowadzonych od lutego rokowań. Nie poinformował jednak o dalszych szczegółach, ale podkreślił, że irańska delegacja jasno przedstawiła swoje stanowisko, a negocjatorzy obu stron będą teraz musieli skonsultować się ze swoimi stolicami.
Waszyngton przygotowuje scenariusze ataku
Administracja USA na razie oficjalnie nie skomentowała negocjacji. Axios informował w trakcie rozmów, że Witkoff i Kushner byli rozczarowani propozycjami strony irańskiej, lecz później przytoczył opinię przedstawiciela Białego Domu, który ocenił rozmowy jako "pozytywne", bez wchodzenia w szczegóły.
Według portalu czwartkowa runda mogła być ostatnią próbą znalezienia dyplomatycznego rozwiązania sporu między Waszyngtonem a Teheranem.
Z kolei ABC podała, że część republikanów i urzędników administracji opowiada się za tym, aby w ewentualnym ataku na Iran wiodącą rolę odegrał Izrael, choć nie wiadomo, czy taki wariant popiera sam prezydent.