Bąblowicę wywołują niewielkie, zaledwie trzymilimetrowe larwy tasiemca przenoszone na owoce i warzywa przez zwierzęta. Dostając się do organizmu człowieka wywołują ogromne spustoszenia - atakując głównie mózg, wątrobę i płuca.
Joanna Kopaczel-Adamczewska z zielonogórskiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Zielonej Górze ostrzega, że choroba jest bardzo zdradliwa, ponieważ objawy bąblowicy występują w bardzo późnym stadium, a same pasożyty można wykryć dopiero w trakcie specjalistycznych badań ultrasonograficznych lub radiologicznych.
Zdaniem ekspertów, bąblowicy można się jednak bardzo łatwo ustrzec. Podczas wakacyjnego wypoczyku wystarczy nie zapominać o podstawowych zasadach higieny osobistej czyli myć ręce przed każdym posiłkiem. To samo warto zrobić z owocami, które chcemy zjeść - podkreśla Kopaczel-Adamczewska.
W województwie zachodniopomorskim z zeszłym roku zarejestrowano 34 przypadki choroby.