USA na krawędzi wojny z Iranem. Kilka kluczowych czynników
Portal Axios poinformował o sześciu czynnikach wskazujących, że Stany Zjednoczone i Iran znajdują się blisko otwartego konfliktu zbrojnego. Wśród nich serwis wymienił wieloletni spór wokół irańskiego programu nuklearnego, brutalne tłumienie protestów przez władze Iranu, w wyniku którego zginęły tysiące osób, oraz przekonanie o słabości rządzącego reżimu w Teheranie.
Zbliża się wojna między Stanami Zjednoczonymi a Iranem i istnieje wiele czynników sugerujących, że prezydent Donald Trump może wkrótce podjąć działania w tym kierunku - czytamy w amerykańskim serwisie.
Axios wskazuje, że Trump, który od powrotu do Białego Domu w zeszłym roku stara się doprowadzić do zawarcia porozumienia nuklearnego z Iranem, może - podobnie jak w czerwcu - zdecydować się na uderzenie w irańskie cele, tym razem jednak na znacznie większą skalę.
Portal wskazał sześć czynników dowodzących, że oba państwa znalazły się na progu wojny.
USA na krawędzi wojny z Iranem
Po pierwsze, od wielu miesięcy USA i Iran, z przerwami, prowadzą negocjacje dotyczące umowy w sprawie programu atomowego Teheranu. Kolejne administracje amerykańskie od lat zapowiadają, że nie dopuszczą do zdobycia przez Iran broni jądrowej. Trump wielokrotnie podkreślał, że zależy mu na nowym układzie nuklearnym, choć on sam i jego sojusznicy czasem dawali do zrozumienia, że rozważają także zmianę władzy w Teheranie.
Axios przypomniał, że na początku stycznia Trump był bliski podjęcia decyzji o ataku na Iran w reakcji na śmierć tysięcy demonstrantów z rąk reżimu. Odłożył ją jednak m.in. dlatego, że USA nie dysponowały wówczas w regionie tak rozbudowanymi siłami, jak podczas 12-dniowego konfliktu w ubiegłym roku. W styczniu prezydent wznowił rozmowy nuklearne z Teheranem, równocześnie kierując do Zatoki Perskiej okręty wojenne i samoloty bojowe.
Dodatkowo po licznych groźbach pod adresem władz Iranu oraz wysłaniu do regionu dwóch lotniskowców, Trump wywołał na świecie silne przekonanie, że zdecyduje się na atak, jeśli szybko nie dojdzie do porozumienia - zauważył Axios. Tymczasem nic nie wskazuje na rychły przełom w negocjacjach, a wycofanie się w tej chwili nie pasuje do jego stylu działania.
Serwis zwrócił także uwagę na naciski ze strony Izraela. Izraelskie władze przygotowują się na możliwość wybuchu wojny nawet w najbliższych dniach i opowiadają się za przeprowadzeniem szeroko zakrojonej operacji.
Axios zaznaczył ponadto, że obecne realia na światowym rynku ropy mogą sprzyjać Trumpowi jako moment na uderzenie w Iran. Według portalu surowca nie brakuje, ceny utrzymują się na dość niskim poziomie, tempo wzrostu zapotrzebowania jest umiarkowane, a zdolności Iranu do wpływania na sytuację zostały osłabione. Ewentualny atak spowodowałby wprawdzie wyraźny skok cen, jednak najpewniej nie byłby on długotrwały ani skrajnie wysoki.
Jako ostatnią przesłankę Axios wskazał przekonanie o kruchości irańskich władz, wynikające z masowych protestów społecznych oraz izraelskich i amerykańskich nalotów z ubiegłego roku. Choć Iran niewątpliwie odpowiedziałby na agresję, decydenci w Izraelu i USA mogą zakładać, że skala tej reakcji byłaby dziś mniejsza niż gdyby doszło do niej w przyszłości, za kilka miesięcy lub lat.