Ukraina zabrała głos ws. "turystów" z Węgier. Przyjechali do rurociągu
MSZ w Kijowie oświadczyło, że grupa obywateli węgierskich, którzy przybyli do tego kraju z "misją rozpoznawczą" w celu zbadania przyczyny awarii rurociągu Przyjaźń, nie ma oficjalnego statusu i wjechała na Ukrainę na ogólnych zasadach - tak, jak inni turyści.
Najważniejsze informacje:
- MSZ Ukrainy: węgierska grupa wjechała jak turyści, bez statusu delegacji.
- Węgry wysłały do Ukrainy "misję rozpoznawczą" i chcą wznowienia tranzytu rurociągiem Przyjaźń.
- Budapeszt domaga się zniesienia sankcji energetycznych na Rosję i grozi blokadami w UE.
Węgierski wiceminister energii Gabor Czepek poinformował w środę, że rząd w Budapeszcie wysłał "misję rozpoznawczą" w celu zbadania przyczyny awarii rurociągu Przyjaźń na terytorium Ukrainy. Jest reakcja Kijowa.
Co z "misją rozpoznawczą" i wznowieniem tranzytu ropy?
- Wiemy, że dziś rano na terytorium Ukrainy wjechała grupa obywateli Węgier na ogólnych zasadach obowiązujących wszystkich obywateli krajów strefy Schengen, korzystających z ruchu bezwizowego. Każda osoba może w taki właśnie sposób wjechać do Ukrainy z krajów Schengen w celach turystycznych - powiedział w środę rzecznik ukraińskiej dyplomacji Heorhij Tychyj.
- Na terytorium Ukrainy ta grupa osób nie ma oficjalnego statusu ani zaplanowanych oficjalnych spotkań, dlatego zdecydowanie niepoprawne jest nazywanie ich delegacją - podkreślił.
Dlaczego Budapeszt naciska na zniesienie sankcji energetycznych?
"Rząd powołał delegację, która ma przeprowadzić misję rozpoznawczą dotyczącą rurociągu Przyjaźń. Naszym zadaniem jest ocena stanu rurociągu i stworzenie warunków do jego ponownego uruchomienia" - przekazał wcześniej węgierski wiceminister energii Gabor Czepek. Jak dodał, w misji udział weźmie również Słowacja.
Pod koniec stycznia rurociąg Przyjaźń, transportujący rosyjską ropę na Węgry i Słowację przez Ukrainę, został uszkodzony w rosyjskim ataku. Władze w Kijowie zapewniają, że ropociąg jest remontowany. Rząd Viktora Orbana utrzymuje jednak, że ukraińskie władze celowo wstrzymują wznowienie tranzytu i nazywa te działania "szantażem".
Orban zaapelował w poniedziałek do przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen, by zdjęła sankcje energetyczne, nałożone na Rosję po pełnoskalowej inwazji na Ukrainę w 2022 r., w związku z rosnącymi cenami energii po ataku USA i Izraela na Iran.
Władze Węgier zapowiedziały blokadę 90 mld euro unijnej pożyczki dla Ukrainy oraz zablokowały przyjęcie 20. pakietu sankcji na Rosję. Wydały również zakaz eksportu ropy naftowej i niektórych paliw oraz umożliwiły wykorzystanie części rezerw, a także zapowiedziały wprowadzenie limitów cen, które mają chronić indywidualnych konsumentów i firmy przed skutkami wzrostu cen ropy na światowych rynkach.