Ukraina. Katastrofa samolotu, nowe informacje

Dramatyczne relacje świadków katastrofy ukraińskiego samolotu An-26, w której zginęło 25 pasażerów. - Widzieliśmy mężczyznę w płomieniach, wzięliśmy gaśnicę i ruszyliśmy mu na pomoc - mówią świadkowie zdarzenia. Kondolencje po tragicznym zdarzeniu złożył na ręce ukraińskich władz prezydent Polski Andrzej Duda.

Samolot rozbił się około 20.50 czasu lokalnego, dwa kilometry od wojskowej bazy lotniczej
Źródło zdjęć: © East News
Sylwester Ruszkiewicz

Przypomnijmy, do katastrofy samolotu Sił Zbrojnych Ukrainy doszło w piątek wieczorem w obwodzie charkowskim. Zginęło 25 osób, a dwie zostały ciężko ranne. Do katastrofy doszło tuż przed lądowaniem, dwa kilometry od wojskowego lotniska. Według agencji Interfax-Ukraina, na pokładzie maszyny byli studenci Charkowskiego Narodowego Uniwersytetu Sił Powietrznych Ukrainy.

Samolot miał odbywać lot szkoleniowy. W jego trakcie pilot zgłaszał problem z jednym z dwóch silników maszyny. Podchodząc do lądowania maszyna zapaliła się i runęła na ziemię. Według relacji świadków, niektórym osobom na pokładzie udało się wyskoczyć z samolotu, gdy maszyna była blisko ziemi.

Z kolei agencja Reutera przytacza relację świadka, który jechał drogą, przy której doszło do katastrofy. Jak ujawnił, widział mężczyznę w płomieniach po tym, gdy maszyna się rozbiła. - Za nami stanął drugi samochód. Wzięliśmy gaśnicę i pobiegliśmy mu pomóc - powiedział, potwierdzając, że udało się ugasić ogień. - Potem z samolotu wybiegł inny mężczyzna, miał rozciętą rękę. Zabraliśmy go na drugą stronę jezdni - mówił świadek. W akcji ratunkowej brało udział 50 osób.

Zobacz wideo: Rekonstrukcja rządu. Aleksander Kwaśniewski o biurokracji PiS

Wiceszef MSW Ukrainy Anton Heraszczenko poinformował, że na pokładzie samolotu znajdowało się 27 osób - 20 kadetów i 7 członków załogi.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił sobotę dniem żałoby narodowej w związku z tragedią. Zapowiedział wypłacenie odszkodowania bliskim ofiar i wsparcie dla rannego.

Państwowe Biuro Śledcze Ukrainy poinformowało w sobotę, że badane są cztery wersje katastrofy: techniczna niesprawność, nieodpowiednie wykonanie obowiązków przez załogę, nieodpowiednie wykonanie obowiązków przez kontrolerów, nieodpowiednia obsługa techniczna samolotu i przygotowanie do rejsu.

Kondolencje rodzinom ofiar katastrofy złożył prezydent Andrzej Duda. "Smutna wiadomość z Ukrainy. W katastrofie samolotu wojskowego pod Charkowem zginęło ponad 20 kadetów szkoły lotniczej. Niewyobrażalnie bolesna strata dla Rodzin i państwa. Łączę się w bólu z Tymi, którzy cierpią" - napisał na Twitterze.

Wybrane dla Ciebie