Uderzenia w Tel Awiwie. Słupy ognia
W wyniku irańskich ataków doszło do eksplozji w Tel Awiwie. Teheran wystrzelił pociski z głowicami kasetowymi. Niektóre budynki stanęły w ogniu.
W piątek w Izraelu siedem razy zawyły syreny ostrzegające ludzi o nadchodzącym ataku. Celem Iranu była przede wszystkim centralna część kraju.
Pociski i odłamki spadły zwłaszcza na region Tel Awiwu, uszkadzając kilka budynków. Do jednego dużego pożaru doszło w Shoham pod Tel Awiwem. W Riszon le-Cijjon uszkodzona została z kolei szkoła.
Jak podaje Kan, dziesiątki osób musiało opuścić swoje domy w wyniku ataków.
Ratownicy z izraelskiej jednostki Magen David Adom poinformowali, że "przeszukali miejsca, w których otrzymano zgłoszenia; nie odnaleziono żadnych ofiar".
Iran użył amunicji kasetowej
Według Times of Israel Iran najprawdopodobniej użył pocisków z głowicami kasetowymi, które rozrzucają dziesiątki mniejszych głowic, z których każda zawiera materiał wybuchowy. Wojsko wskazuje, że przechwytywanie takich pocisków jest trudne. Użycie tej amunicji jest zakazane na mocy Konwencji o broni kasetowej z 2008 roku, którą podpisało ponad 100 państw, ale nie Izrael, Iran i USA.
Liczba pocisków wystrzeliwanych przez Iran spada z dnia na dzień. Wojsko izraelskie ocenia jednak, że ataki ze strony Iranu, nawet jak mniej intensywne, to będą prowadzone do końca wojny.