Tusk po spotkaniu z Nawrockim. "Złożyłem propozycję"
Zakończyło się spotkanie Donalda Tuska z Karolem Nawrockim. - Jest więcej powodów do tego, aby z troską i w sposób bardzo odpowiedzialny rozmawiać o bezpieczeństwie Polski - stwierdził szef rządu. Nie ukrywał, że z zadowoleniem przyjął zgodę i wspólne zdanie ws. bezpieczeństwa Polski. Premier przyznał, że złożył prezydentowi propozycję.
Tusk zdradził, że głównym tematem rozmowy było bezpieczeństwo. - Zwróciłem uwagę pana prezydenta na pewne okoliczności dotyczące rozmów o przyszłym pokoju i zobowiązań różnych państw, które będą konsekwencją zawarcia umowy między Ukrainą, Stanami Zjednoczonymi, a później między Rosją a Ukrainą - powiedział szef rządu.
Prezydent i premier rozmawiali m.in. o 20-punktowym planie pokojowym, który ostatnio dyskutowany był na szczycie przywódców europejskich - także z udziałem przedstawicieli amerykańskie prezydenta - w Paryżu.
Szef rządu zdradził ponadto, że złożył prezydentowi "propozycję", która dotyczy bezpieczeństwa Polski. Ono - zgodnie ze słowami Tuska - zależy w "dużym stopniu od tego, jak zakończy się wojna, jaka będzie pozycja i sytuacja Ukrainy" - wskazał.
Deklaracja Nawrockiego
- Z zadowoleniem przyjmuję też deklarację prezydenta, że w tych sprawach jest tego samego zdania - powiedział Tusk.
- W związku z tym zarówno w sprawach głos ma także prezydent, jak i w tym wszystkim, co robi polski rząd, będziemy starali się z prezydentem Nawrockim kształtować jedną linię całego państwa polskiego w sprawach bezpieczeństwa - zapowiedział.
Premier wskazał, że zatwierdzenie przez Polskę wspomnianego już 20-punktowego planu pokojowego będzie wymagało ratyfikacji.
- Uzgodniliśmy także, że ewentualne podpisanie dokumentów takich jak ten 20 punktowy plan pokojowy, plan odbudowy Ukrainy i gwarancje bezpieczeństwa będą wymagały ratyfikacji nie tylko w Polsce - podkreślił.
- Będę proponował przeprowadzenie procedury ratyfikacyjnej, a więc także debatę w parlamencie, głosowanie w Sejmie, podpis prezydenta - dodał.
Tusk przyznał, że "rozmawiając z wieloma przywódcami, obserwując, analizując to, co otrzymujemy także od naszych służb, co się dzieje wokół, nie tylko wokół Polski, także w tych odleglejszych krajach, konfliktach, bardzo ważną rzeczą jest uwspólnienie polskiej polityki".
- Atmosfera rozmowy była bardzo dobra - podsumował premier.