Trwa dramat w Sudanie. Wiele ofiar po ataku na szpital
Co najmniej 64 osoby poniosły śmierć w wyniku ataku na szpital w Darfurze Wschodnim w Sudanie - przekazał w sobotę późnym wieczorem szef Światowej Organizacji Zdrowia Tedros Adhanom Ghebreyesus. Podkreślił, że wśród ofiar znajdują się dzieci, pracownicy medyczni oraz pacjenci.
Najważniejsze informacje:
- Co najmniej 64 osoby zginęły w ataku na szpital w Ad-Duajnie w Darfurze Wschodnim.
- WHO podaje, że placówka została poważnie zniszczona i nie działa, a miasto straciło opiekę medyczną.
- Wojna domowa w Sudanie trwa od 2023 r.; według danych zginęło ok. 150 tys. osób.
Szef WHO poinformował, że do ataku na szpital w mieście Ad-Duajn doszło w piątek, a zdarzenie doprowadziło do poważnych zniszczeń, które uniemożliwiły dalsze funkcjonowanie placówki. W efekcie - jak zaznaczył - mieszkańcy miasta zostali pozbawieni dostępu do podstawowej opieki medycznej.
Trwa dramat w Sudanie
Darfur Wschodni jest jednym z regionów Sudanu. Od 2023 roku w kraju trwa wojna domowa, która pochłonęła już około 150 tysięcy ofiar, a połowa z około 50 milionów mieszkańców zmaga się z niedoborem żywności.
Wojna wybuchła w wyniku walk o władzę między armią rządową a paramilitarnymi Siłami Szybkiego Wsparcia (RSF).
Wojna w Sudanie ma charakter wyniszczającego konfliktu wewnętrznego, który znacząco osłabił funkcjonowanie państwa i jego instytucji. Walki między zwaśnionymi stronami doprowadziły do chaosu w wielu regionach, a struktury administracyjne i służby publiczne często przestają działać.
Konflikt powoduje także narastające napięcia etniczne i lokalne starcia, które dodatkowo pogarszają sytuację bezpieczeństwa. W efekcie kraj zmaga się z poważnym kryzysem humanitarnym, a pomoc międzynarodowa napotyka liczne utrudnienia w docieraniu do potrzebujących.