Trump zapowiada "upadek" kolejnego reżimu. "Szybko"
Donald Trump ocenił w rozmowie z CNN, że Kuba wkrótce upadnie i że władze w Hawanie chcą porozumienia z USA. Prezydent wskazał też, że sprawą ma zająć się Marco Rubio.
Donald Trump powiedział w piątek w rozmowie telefonicznej z CNN, że jego zdaniem Kuba jest blisko upadku. Zasygnalizował też możliwość rozmów z władzami w Hawanie, ale nie podał szczegółów.
- Kuba upadnie dosyć szybko (...) Kuba również upadnie. Bardzo chcą zawrzeć porozumienie - przekazał prezydent w rozmowie telefonicznej z CNN.
- Chcą zawrzeć porozumienie, więc Marco (Rubio) się tym zajmie i zobaczymy, co z tego wyjdzie. Jesteśmy teraz na tym naprawdę skoncentrowani. Mamy wystarczająco dużo czasu, ale Kuba jest gotowa, po 50 latach - kontynuował.
Kuba, rozmowy USA-Kuba i "przyjazne przejęcie". Co przekazał Trump
Dzień wcześniej Trump mówił, że upadek reżimu na Kubie to kwestia czasu. Zastrzegł jednak, że wcześniej musi zakończyć wojnę Iranem.
27 lutego prezydent USA przekazał, że Stany Zjednoczone rozmawiają z władzami Kuby. Dodał, że może się to skończyć "przyjaznym przejęciem" wyspy.
Jak informował "Wall Street Journal", celem USA ma być porozumienie z częścią elit kubańskiego reżimu, aby przeprowadzić transformację na wyspie w sposób podobny do tego, jaki miał mieć miejsce w sprzymierzonej z Kubą Wenezueli.
Problemu po upadku Maduro
Kuba doświadczała w ostatnim czasie coraz dłuższych przerw w dostawach energii elektrycznej w wielu miastach z powodu pogłębiających się niedoborów paliw.
Kryzys energetyczny na Kubie to w dużej mierze efekt trudnej sytuacji po 3 stycznia, kiedy wojska USA obaliły przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro. Do tego czasu władze w Caracas były największym dostawcą ropy na Kubę, ale po przewiezieniu Maduro do Nowego Jorku, gdzie toczy się jego proces, wstrzymały transporty surowca. Wkrótce potem wstrzymanie dostaw ropy na Kubę ogłosił Meksyk.
Źródło: PAP